W jednym z najciekawiej zapowiadających się poniedziałkowych spotkań 20 kolejki Premier League, Fulham Londyn na Craven Cottage podejmować będzie Arsenal Londyn. W roli faworyta do tego meczu przystąpią podopieczni Arsene Wengera. Obie drużyny przed poniedziałkowym meczem mają tylko jeden dzień odpoczynku, bowiem grały także w ostatnim dniu 2011 roku. Kanonierzy skromnie 1:0 pokonali na Emirates Stadium Queens Park Rangers. Teraz liczą na zwycięskiego rozpoczęcie 2012 roku. Fulham poprzedni rok zakończyło pechowym remisem na wyjeździe z Norwich. Drużyna Martina Jola była bliska zdobycia trzech punktów, ale straciła bramkę w doliczonym czasie gry i mecz zakończył się podziałem punktów. W poniedziałek oba zespoły zmierzą się po raz 46 w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bilans dotychczasowych spotkań jest bardzo korzystny dla Kanonierów, którzy triumfowali 30 razy. Fulham na swoim koncie ma tylko sześć zwycięstw. Pierwszy pojedynek tych drużyn w obecnym sezonie zakończył się niespodziewanym remisem. Wówczas głównym aktorem meczu był Thomas Vermaelen, który najpierw w 65. minucie trafił do bramki swojego zespołu, a następnie w 82. minucie doprowadził do wyrównania. Gospodarze w poniedziałkowym meczu zagrają bez kontuzjowanych Bobby'ego Zamory, Andy'ego Johnsona, Simona Daviesa, Zdenka Grygery i Marka Schwarzera. Szansę na występ od pierwszej minuty ma natomiast Damien Duff. W drużynie Arsene Wengera zabraknie natomiast Thomasa Vermaelena, Kierona Gibbsa, Andre Santosa, Jacka Wilshere'a, Carla Jenkinsona i Bacary'ego Sagny.

