Myślę, że taki typ nikogo nie zadziwi. Ale jednak uzasadnić jakoś by trzeba było. Pozostaje jedenaście dni do wielkiego meczu w hiszpańskich rejonach z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Więc odpada nam już opcja, że Manchester będzie oszczędzał, któregoś z zawodników (jeszcze nie teraz, nie w tej kolejce). United pewnie kroczący ku zdobycia mistrza kontra Fulham mieszczące się w spokojnej części tabeli, jak narazie nie grożące ani spadkiem, ani nie dające za dużych nadzieji na awans do europejskich pucharów (12. miejsce, 8 punktów przewagi nad pierwszym miejscem spadkowym, natomiast 13 punktów straty do piątego Evertonu). 26-tego stycznia Machester u siebie pewnie pokonał Londyjczyków 4-1. W ostatnim meczu na Craven Cottage, dość dawno, bo ponad 2 lata temu (21.12.2011), Manchester zdemolował Fulham 5-0. Choć zdarzały się lata, że Fulham u siebie radziło sobie z Manchesterem bez problemów (rok 2009 dwa zwycięstwa 2-0 i 3-0) to jednak wydaje mi się, że ten rok takim nie będzie i to Manchester skromnie wygra dodając kolejne 3 punkty w drodze po koronę Premier League

