Fulham jest w kryzysie od kilku tygodni, bez wygranej od 7 kolejek, bez gola od 3 kolejek. Berbatov zgubił skuteczność, Fulham nie wygrywa; na razie nie widać żadnych oznak poprawy tego stanu. Cottagers nie mieli nic do powiedzenia w meczu z Tottenhamem. Jedyną dobrą informacją jest że Hangeland wraca do składu, więc przyjnajmniej defensywa powinna prezentować się lepiej. Fulham w obecnym stanie to dobry przeciwnik dla Newcastle na przełamanie wyjazdowej niemocy (0-4-3). W przypadku gości są pewne oznaki przełamywania kryzysu. W poprzedniej kolejce pokonali Wigan 3-0, pomógł im fakt że rywal grał prawie cały mecz w osłabieniu, ale takie sytuacje też trzeba umieć wykorzystać. Wzrosła zapewne samoocena w drużynie, coraz lepiej wygląda też sytuacja kadrowa, wrócił już Demba Ba, coraz więcej grają Ben Arfa, Tiote i Santon. Nadal kontuzjowany jest m. in. Cabaye i kilku innych, ale w pełnym składzie kursy na Newcastle nie byłyby tak atrakcyjne. Magpies zagrali już dobry mecz ze Stoke i byli blisko co najmniej punktu, Fulham nie jest w tej chwili tak mocny jak Stoke więc liczę że Newcastle wywalczy dziś przynajmniej remis.

