Spotkanie dwóch drużyn dla których obecny sezon w zasadzie mógłby się zakończyć w tym momencie. Dwie drużyny środka tabeli, które o lepszą pozycje na koniec tak średniego dla nich sezonu. O ile miejsce zespołu gospodarzy ze stolicy jest czymś normalnym i dla nich wystarczającym o tyle miejsce gości jest na pewno rozczarowujące. W tym momencie to zaledwie dziesiąta pozycja w lidze i iluzoryczne szanse na europejskie puchary(strata 11 punktów). Najprawdopodobniej nie uda się zająć miejsca dającego możliwość gry w pucharach co zdarzyło by się po raz pierwszy od 2013 roku. W tabeli oba zespoły dzielą dwa punkty na korzyść drużyny z Trabzonu i przeskoczyć w tabeli o jedno miejsce. H2H jest na korzyść drużyny Trabzonsporu, który nie przegrał czterech ostatnich spotkań z Genclerbirligi z czego trzy wygrał. Słowo o absencjach w drużynie gospodarzy zabraknie największej gwiazdy i najlepszego zawodnika zespołu Aleksandr Hleb, który dołączył do zespołu w przerwie zimowej i dobrze wkomponował się do drużyny, bez którego co prawda Genclerbirligi poradzili sobie w ostatnim meczu i wygrali, ale był to pojedynek z ostatnią drużyną w tabeli. Teraz przeciwnik jest dużo bardziej wymagający. Za kartki nie zagra środkowy obrońca Ante Kulušić, który wystąpił w aż 23 spotkaniach w tym sezonie

