O godzinie 20:30 w Belgii początek meczy w grupie mistrzowskiej. W jednym z trzech spotkań Racing Genk zagra przy własnej publiczności z Club Brugge. Dla gospodarzy będzie to okazja by prześcignąć właśnie drugi w tabeli Club Brugge i załapać się na kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Jeśli to się stanie na ostatnie kilka kolejek Genk wyprzedzi rywala o dwa punkty. Nadarza się ku temu więc znakomita okazja, bo gospodarze meczu obecnie dysponują chyba lepszą formą. Po porażce z Anderlechtem 0:4 jakby się bardziej zmotywowali i ograli na wyjeździe St. Liege oraz Kortrijk imponując przy tym w ataku. Wierzę, że dzięki tej formie pokonają drużynę z Brugii, która grając z najlepszymi jakby trochę się meczy. Złych wyników nie odnoszą ale uważam że na zwycięstwo ich nie stać. Jak to w Belgii i w meczu na topie, remis też jest mało możliwy. W historii spotkań pomiędzy tymi drużynami, Genk grając u siebie często właśnie ogrywał rywala i wierzę, że dziś też tak się stanie.

