Przed nami ostatnie spotkanie 10. kolejki hiszpańskiej La Ligi. Spotkanie całkiem niezłe, bo zmierzą się w nim grające przyzwoicie Getafe z Baskami z Bilbao. Drużyny są obok siebie w tabeli z taką samą zdobyczą punktową i podobnym bilansie bramkowym. W przypadku Getafe +3, Bilbao +2. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że mecz remisowy i wcale nie wykluczam takiej opcji, ale z reguły nie stawiam na remisy(ewentualnie 1X, X2) i będę się tego trzymał. Poza tym jak dla mnie statystyki robią takie złudne wrażenie, że zobaczymy tu remis. Getafe gra świetnie u siebie. Potrafią wykorzystywać błędy rywala i to okrutnie. U siebie zanotowali jak do tej pory 3 wygrane i remis. Sprawy Bilbao na wyjeździe nie wyglądają tak różowo. Baskowie mają na koncie wygraną z kiepsko grającym u siebie Valladolid i 3 porażki. Getafe ma zawodników od inkasowania bramek. W Bilbao to się rozkłada raczej na całą drużynę, a wątpię, że dadzą radę przeprowadzać dobre, składne akcje w ataku pozycyjnym. Raczej strzelają bramki z błędów rywala i o ile Getafe gra z kontry, przeprowadzają ładne akcje to nie można tego samego powiedzieć o Athletico. Oni po prostu czychają na potknięcie przeciwnika. Dziś się przeliczą, bo Getafe takowych potknięć mieć nie będzie. Wszystkie atuty stoją po stronie zawodników z Madrytu. Historia spotkań w ostatnich latach na terenie Getafe jest dla Basków tragiczna. Od 2004 roku rozegrano w Madrycie 9 spotkań. 4 z nich wygrało Getafe, zaś pozostałe 5 to remisy. Jak widać nie gra się dobrze tutaj byłej drużynie Llorente. Typ powinien wejść i nie rozumiem zupełnie dlaczego ludzie dają po 33% na każdy z możliwych wyników. Ja to widzę tak: Getafe win - 65%, remis - 30%, Bilbao win - 5%.

