Niedzielna seria spotkań w Hiszpańskiej Primera Division rozpocznie się standardowo w samo południe a tym starciem będą mini derby Madrytu pomiędzy Getafe a Vallecano. Gospodarze grudzień mieli bardzo dobry nie przegrali spotkania a rozegrali ich pięć – trzy remisy w lidze na wyjeździe z Levante oraz Granadą oraz sensacyjny remis 0:0 z Barceloną. W między czasie dwukrotnie ograli Eibar w Pucharze Króla. Widziałem ich spotkanie z Barceloną gdzie zagrali naprawdę świetnie jako drużyny, dobry dzień miał też ich bramkarz ale i tak na niewiele pozwalali rywalowi. Momentami nawet z takim rywalem grali bardzo odważnie i stwarzali bardzo groźne okazje, szczególnie fajnie wyglądała kontra. Powinni nawet to wygrać ale sędzia w kuriozalnych okolicznościach zakończył ten mecz. Takie wyniki na pewno budują zespół. Niepokojące jest to że cały czas nieznana jest sytuacja trenera który negocjuje kontrakt z Chińskim Guanzgzhou i jest bliski porozumienia a to na pewno nie jest dobra sytuacja. Trener zapowiada tutaj odważniejszą grę bo i rywal takie warunki na pewno postawi. Goście czyli jedna z ulubionych ekip nie licząc tych z topu, zespół z przedmieść Madrytu gra bez kompleksów z każdym rywalem czy to najsilniejsi czy najsłabsi zawsze jedna filozofia strzelić o jedną bramkę więcej. Ze strzelaniem w tym sezonie jest u nich znacznie słabiej ale w każdej chwili mogą zrobić widowisko tak jak to miało miejsce w rewanżowym spotkaniu Pucharu Króla i remisie 4:4 z Valencią. Obrona jak zwykle gra tragicznie na wyjazdach w ośmiu spotkaniach stracili już 18 bramek to średnia ponad dwie na mecz. Obie ekipy nie będą mogły przystąpić do rywalizacji w najsilniejszych składach. Wśród gospodarzy zabraknie Angela Lafity, który zerwał więzadła krzyżowe, na uraz pachwiny narzeka Boubacar Baba. Goście będą musieli radzić sobie bez Mohammed Fatau, David Cobeno i Ze Castro. Vallecano dalej prezentuje sito w grze destrukcyjnej, może i faktycznie gospodarze rażą nieporadnością w ofensywie ale patrząc na to starcie, sytuacje w tabeli no i rzecz jasna to że jest to przecież Vallecano bramki to dobra opcja. W takich starciach gdzie potencjał obu ekip dość zbliżony nie będzie tego że jedna z ekip cały czas się broni, po ostatnich niepowodzeniach celem jest wejście w nowy rok z zwycięstwem i odskoczenie od dolnych rejonów tabeli.

