Mecz 8 kolejki hiszpańskiej laliga. Getafe należy do ligowych średniaków ale jest to też zespół bardzo defensywnie usposobionym i sprawiającym bardzo duże problemy ligowym dominatorom (o przekonała się w tym sezonie Barcelona wymęczając zwycięstwo 1:2 w czasie gdy inne zespoły gładko rozbijają). Ogólnie w tym sezonie jest to zespół z jednym z najuboższych bilansów bramkowych, do tej pory strzelili 9 bramek (w tym 4 w jednym meczu) i stracili 7 co daje im średnią tylko nieco ponad 2 gole na mecz. Real w ostatnich latach spokojnie z nimi wygrywał, ale w tym roku królewskim zdecydowanie brakuje jakości. Tracą już 7 punktów do prowadzącej Barcelony, a ich bilans bramkowy to tylko 13:6 (średnio około 2,5 gola w meczu). Do tego w drużynie królewskich mają duży problem z kontuzjami i obecnie 7 zawodników zmaga się z problemami, a wśród nich m.in. Benzema, Bale, Kroos, Kovacic… Wcale nie jestem pewien czy Real wygra w tym meczu, ale przede wszystkim spodziewam się małej liczby bramek.

