Reprezentacja Ghany w dotychczasowych spotkaniach przeciwko faworytom (Francuzom i Hiszpanom) wcale nie grała tak najgorzej. Potrafili utrzymać się przy piłce, nieźle prezentowali się w ataku pozycyjnym. Jedną z wad tego zespołu (kluczową) jest jednak słaba skuteczność oraz problemy ze stwarzaniem sobie dobrych sytuacji przed bramką przeciwnika. Wszystko bowiem wygląda ładnie, pięknie do 20 metra przed bramką przeciwnika, później zaczynają się schody, gdy jednak uda się im dość do sytuacji strzeleckiej najczęściej ją marnują. Stany Zjednoczone nieźle radzą sobie natomiast w grze z kontry i to może być kluczowe w tym meczu. Według mnie bowiem to Ghana będzie zmuszona w tym spotkaniu do gry w ataku pozycyjnym, Amerykanie natomiast będą czekać na swoje okazje z kontry. Ważna rzecz jeszcze to to, że Ghana w obronie nie wygląda najlepiej, pokazały to wcześniejsze mecze. z Hiszpanią byli lepsi w drugiej połowie ale przez swoją nieporadność w obronie mogli stracić kolejne bramki (Hiszpanie jednak nie potrafili tego wykorzystać). Myślę, że Stany Zjednoczone grając bez większej presji są wstanie pokonać Ghanę. U piłkarzy Ghany będzie ta presja zdecydowanie większa, przecież jest to zespół który na ostatnich mistrzostwach zdobywał tytuły mistrzowskie więc presja w ich kraju jest na pewno zdecydowanie wyższa na to by przynajmniej wyjść z grupy. Czy piłkarze Ghany jej podołają? Myślę, że mogą mieć z tym kłopoty.

