Ostatni mecz 7 kolejki portugalskiej Liga ZON Sagres. Gil Vicente zmierzy się z Beira-Mar. Gil Vicente jest w dosyć dobrej formie. W 6 meczach mają wyrównany bilans 2 wygrane, 2 remisy i 2 porażki. Ale trzeba podkreślić że już w pierwszych kolejkach mieli trudnych przeciwników - Porto, Benfike i Brage (z Benfiką nawet udało im się zremisować 2:2, a Bradze i Porto strzelili na wyjeździe po 1 bramce). Drużyna pod względem strzeleckim plasuje się w górnej części stawki - strzelili minimum 1 gola w każdym spotkaniu ligowym (a razem 9 w 6 kolejkach). To zasługa napastników. Gil Vicente gra 3 napastnikami i wszyscy to piłkarze z Brazylii. Gwarantują co najmniej wypracowanie tego 1-2 bramek w meczu, szczególnie u siebie. Teraz czas na Beira-Mar. Mają sporo problemów w tym sezonie, ale największym jest skuteczność i efektywność. Wyobraźcie sobie, że Beira-Mar nie strzeliła bramki w 5 z 6 meczów ligowych! A trzeba dodać, że oprócz Sportingu Lizbona nie mieli trudnych przeciwników. Słówko jeszcze o obronie gości. Dzisiaj co wiadome, to przyjmą taktykę defensywną taką jak w poprzednich spotkaniach. Beira-Mar straciła tylko 2 bramki w tych 6 meczach. 3 mecze kończyły się 0:0, 2 razy było po 0:1 i tylko jeden mecz wygrali 3:0, co trzeba przyjąć w kategoriach czegoś co się zbyt często nie powtarza. Moim zdaniem gospodarze są dzisiaj faworytem tego spotkania. Są w lepszej formie, strzelają bramki, grają u siebie. W meczach bezpośrednich na Cidade de Barcelos Gil Vicente wygrało 6 z 8 granych spotkań, a 2 zakończyły się remisami. Pewnie gospodarze wygrają, ale życzyłbym sobie tutaj 1:0.

