Może i Arka ma motywację aby walczyć i gryźć trawę, ale na pewno ma ją także Bełchatów. Trener Bartoszek może mówić co chce, ale celem Bełchatowa na pewno jest zajęcie 3. miejsca i gra w pucharach. Organizacyjnie i finansowo klub jest na to gotowy, piłkarsko na pewno nie jest gorszy od przereklamowanej Legii czy Lecha. Po takim kursie z pewnością warto postawić na ambitną, złożoną głównie z polskich zawodników drużynę w starciu ze zbieraniną obcokrajowców, którzy na wyjeździe w tym sezonie zdobyli zaledwie 3 punkty. O dobry wynik w Bełchatowie będzie tym trudniej, że za kartki pauzować muszą Bożok i Burkhardt czyli w ostatnim czasie kluczowi zawodnicy drugiej linii, bez których napastnicy mogą tylko bezradnie oczekiwać na dobre podania.

