W pierwszej kolejce Ekstraklasy beniaminek z Bełchatowa sprawił nie lada niespodziankę wygrywając z Mistrzem Polski w Warszawie 1-0, Korona Kielce natomiast nie pozostawiła po sobie najlepszego wrażenie w Bydgoszczy przegrywając z Zawiszą 0-2. Patrząc więc tylko przez pryzmat 1.kolejki faworytem tego spotkania powinna być ekipa z Bełchatowa, która przecież wygrała z Legią, a w dodatku to oni są dziś gospodarzem spotkania. W Polskiej lidze jednak niczego nie można być pewnym i osobiście wątpię by GKS poszedł za ciosem i również dziś zgarną komplet punktów. Mi osobiście bardziej w tym meczu pasuje remis. Bełchatów zresztą nie ma najlepszego bilansu ostatnich gier z zespołem Korony, dość powiedzieć, że w 8 ostatnich meczach o stawkę przeciwko tej ekipie tylko 2 razy wygrali (ostatni raz w kwietniu 2011 r.), 3 razy górą była ekipa Korony i 3 razy obie te ekipy dzieliły się punktami. Ponadto warto zauważyć, że w meczach przedsezonowych obie ekipy często swoje mecze remisowały: Bełchatów z Rakowem i Dolcanem, Korona z Podbeskidziem i 2x z Tychami. Kto wie może i dziś będziemy mieli remis. Warto również pamiętać o jednej istotnej rzeczy, dziś faworytem spotkania będzie zespół Bełchatowa i to od nich będziemy oczekiwać konstruowania akcji i gry w ataku pozycyjnym, nie będzie to spotkanie jak z Legią gdy to rywal prowadził (swoją drogą dość nieporadnie) grę, a Bełchatów szybkimi kontratakami zagrażał bramce Kuciaka. Dziś na kontrataki będzie liczyć przede wszystkim Korona i myślę, że Bełchatów wcale tak dobrze nie będzie się prezentował na tle (paradoksalnie) słabszego rywala niż to było na tle Legii Warszawa. Myślę, że Korona jeżeli nie będzie popełniać tak kardynalnych błędów w obronie jak w spotkaniu z Zawiszą to może dziś w Bełchatowie zapunktować (ja osobiście liczę na 1 punkt). Jeśli chodzi o nieobecnych to w drużynie gospodarzy nie zagra Kamil Wacławczyk oraz Pawieł Komołow (nie jest jeszcze zgłoszony do rozgrywek) a także Hristijan Kirovski, który rozwiązał umowę z klubem. W ekipie gości nie zagra Zbigniew Małkowski a do gry uprawniony jest już Vytautas Cerniauskas, który ma być jego godnym następcą w bramce.

