Kto by przypuszczał że tak się to wszystko potoczy jeśli chodzi o grupę spadkową dwie kolejki do końca a pewne jest tylko utrzymanie Cracovia pozostałe ekipy jeszcze żyją w niepewności, w najgorszej sytuacji jest ekipa GKS Bełchatów zamykająca ligową tabelę. Dzisiejsze starcie jest dla nich mecze o życie, to samo jednak dotyczy ekipy Korony której sytuacji jest znacznie lepsza ale na pewno nie klarowna. Gospodarze mieli dobrą jesień byli wtedy na pewno bliżej grupy mistrzowskiej niż spadkowej, wiosna jedna od samego początku to pasmo porażek od lutego tylko dwie wygrane i dwa remisy to katastrofa stąd taka pozycja a nie inna. Na dwa spotkanie przed końcem tracą cztery oczka do bezpiecznej pozycji i tylko zwycięstwo w dzisiejszym starciu zagwarantuje im jeszcze szansę walki o ligowy byt w ostatniej kolejce. To co wygląda tragicznie w zespole to defensywa a jest to tym bardziej zaskakujące że był to zespół który taktycznie w defensywie był naprawdę solidnie poukładany ale z tego to już nic nie zostało. Z każdym spotkaniem wygląda to coraz gorzej a już 6:3 z Piastem i 1:4 z Zawisza to kompromitacja. Powód dla mnie jest prosty nie chodzi tutaj tylko o dyspozycję po prostu sytuacja w tabeli wymusza na nich atakowanie a wówczas robi się tyle luk w defensywie że te bramki tracić będą i dzisiaj bo dla mnie Korona w ofensywie to ten sam poziom co Piast oraz Zawisza a na pewno potrafią grać szybko i kombinacyjnie. Nadzieją GKS jest to że te same problemy w drugiej rundzie ma Korona która też traci w łatwy sposób bramki ale ma więcej jakości w ofensywie. Patrząc na sytuacje w tabeli grę obu ekip to po prostu nie będzie to mecz w którym ktoś będzie bronił a nawet jak taką taktykę zastosuje to dobrze im to nie wróży bo jakości w defensywie w obu przypadkach nie ma i nie ma opcji być coś w ciągu trzech dni się zmieniło, dodatkowo bramka którejkolwiek z ekip otworzy ten mecz tak jak to mało miejsce w ostatnio.

