Przed nami kolejne z decydujących spotkań piłkarskiej t-mobile Ekstraklasy, przedostatnia kolejka i spotkania o śmierć i życie. Zarty się skończyły. Po wygranej, pierwszej w grupie spadkowej, na własnym stadionie z Piastem Gliwice, Korona Kielce jedzie do Bełchatowa na mecz, w którym może zapewnić sobie utrzymanie. Korona ma na razie 24 pkt, Bełchatów jest na ostatnim miejscu i zdobył 20 pkt. Bełchatów zamyka w tej chwili tabelę Ekstraklasy. 4 pkt na 2 kolejki do końca sezonu do bezpiecznego miejsca, to bardzo zła sytuacja wyjściowa. Szanse na pozostanie w Ekstraklasie są dla nich marne, gdyż nawet 2 zwycięstwa w 2 ostatnich meczach prawd. nie wystarczą. W ostatniej kolejce GKS przegrał na własnym stadionie z Zawiszą Bydgoszcz 1:4. Wysoka porażka w meczu, który jeszcze mógł coś zmienić powinna pozbawić nas złudzeń. O ile Zawisza jeszcze walczy o ligowy byt Bełchatów raczej się poddał. Bełchatów przegrywał już do przerwy 0:2, a w całych ostatnich 11 meczach wygrał tylko 1 raz i ugrał jeszcze 2 pkt. Jest najgorszą drużyna jeśli chodzi o mecze w 2015 w całej Ekstraklasie i już 2 razy zmienił trenera. Korona oprócz utrzymania walczy o pozyskanie nowego inwestora. Według informacji prasowych pozostanie w Ekstraklasie to warunek przejęcia klubu a zainteresowanych jest dwójka. Jednym z nich jest włoska Roma, drugim tajemniczy polski biznesmen. Korona powinna wygrac, ma więcej jakości i więcej zawodników jak Golański, Kapo, L. Carlos jest w dobrej formie. Do tego najważniejszy gracze Bełchatowa czyli Mak, Rachwał, gracze środka pola stracili formę, jedynie Piech coś gra (4 gole na Cichej strzelił i odżył po wypożyczeniu z Legii). Korona grała dobrą piłką w tym roku, wygrała na Jadze, remisowała z Legią i na Lechu, wygra z najł. drużyna ligi

