W przypadku Miedzi sytuacja jest podobna jak w przypadku Floty. Brak skuteczności. Skuteczność jest miernikiem formy zespołu, więc można powiedzieć, że Miedź jest bez formy. W spotkaniu z Gieksą (wyjazdowym) Miedź była stroną wyraźnie dominującą, sam Grzegorzewski miał 3 sytuacje na gole, Łobodziński trafił w poprzeczkę, a skończyło się na 1-0 dla Katowic po przypadkowym rzucie karnym. Można się załamać. Natomiast w przypadku Bełchatowa jest dokładnie odwrotnie. Nawet ze słabego występu, jak ostatnio z Olimpią Grudziądz, w którym Olimpia była stroną dominującą i stworzyła więcej sytuacji, Brunatni potrafią wyjść zwycięsko. Dobra wiadomością jest też powrót Wacławczyka, który kieruje grą Bełchatowa, możliwy jest też powrót Rachwała. Miedź bez istotnych osłabień. Urazu nabawił się jedynie młodzieżowiec Mateusz Fedyna, którego prawdopodobnie zastąpi Jakub Księżniakiewicz. Bełchatów na znakomita defensywę, tylko 1 stracona bramka do tej pory, gościom będzie ciężko coś strzelić przy ich obecnej skuteczności. W ofensywie Bełchatów ma znakomitych zawodników, zwłaszcza braci Mak i Wacławczyka, jest na tę chwile lepszym zespołem

