W swoim piątym meczu w sezonie GKS Tychy podejmie na własnym boisku Kolejarza Stróże. Moim zdaniem to spotkanie ma jednego, zdecydowanego faworyta, którym bezwzględnie jest zespół gospodarzy. W mojej opinii Tyszanie obok Arki Gdynia, Wisły Płock, GKSu Bełchatów i GKSu Katowice przed rozpoczęciem sezonu byli kandydatami do zajęcia miejsc 1-3 na koniec sezonu. Szeroka kadra i profesjonalne podejście do piłki nożnej ( ponad połowa piłkarzy jest zawodowcami i poza piłką nie zajmują się żadną inną pracą ) stawia moim zdaniem ten zespół w czołówce klubów pierwszej ligi. GKS Tychy jest zespołem który pokazał w ubiegłym sezonie, że może powalczyć dosłownie z każdym. Ten sezon zaczęli od wygranej z przeciętniakiem Górnikiem Łęczna (2:0), kolejny mecz u siebie był bardzo pechowo zremisowany z Energetykiem Rybnik (2:2), gdzie przez przypadek Tyszanie stracili bramkę na 2:2. Warto też wspomnieć o meczach wyjazdowych GKSu, gdzie ponieśli porażkę z absolutną rewelacją ligi Dolcanem Ząbki (4:0) oraz z Arką Gdynia (3:0). Te mecze pokazały że trochę jeszcze czegoś brakuje Tyszanom. Dzisiejszy mecz z Kolejarzem moim zdaniem będzie kluczowym meczem w sezonie i pokaże o co tak naprawdę będzie walczyć GKS. W tym momencie strata punktów ze słabym zespołem nie powinna wchodzić w rachubę. Jeśli odniosą zwycięstwo będą bliżej czołówki i łatwiej będzie walczyć o wyższe cele. Moim zdaniem ich dzisiejszy rywal jest o wiele słabszym zespołem i mogą go pokonać bez większych problemów. Kolejarz przegrywając pierwsze trzy mecze z wcale nie wymagającymi drużynami, pokazał że w tym sezonie będzie tylko walczył o utrzymanie. Mimo tego przełamania ze Stomilem (wygrana 1:0), nie widzę aby wyjechali z Tychów z jakimkolwiek punktem.

