Jak wiemy zmiana szkoleniowca w Bydgoskim Zawiszy bardzo dobrze wpłynęło na osiągane wyniki - od momentu gdy stery przejął Ryszard Tarasiewicz, Zawisza wygrała wszystkie mecze. Dziś o potrzymanie dobrej passy będzie ciężko, bowiem zmierzą się z Bogdanką w Łęcznej. Zespół Piotra Rzepki bardzo dobrze sobie radzi w meczach u siebie : 10 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki. Nie jest to jednak twierdza nie do zdobycia, co pokazał nie tak dawno zespół Cracovii wygrywając tutaj 2:0. Zawisza zapewne również liczy na odniesienie zwycięstwa i umocnieniu swojej pozycji w ligowej tabeli. Ponadto pamiętajmy, że Zawisza to jeden z lepiej grających zespołów na wyjazdach : 7 zwycięstw, 2 remisy i 5 porażek. W rundzie jesiennej w Bydgoszczy padł remis 1:1. W poprzednim sezonie natomiast w obu przypadkach wygrywali gospodarze i w obu przypadkach kibice mogli zobaczyć sporą ilość bramek (w Łęcznej Bogdanka 4:2, w Bydgoszczy Zawisza 3:2). Ja osobiście liczę, że piłkarze obu klubów dorównają poziomem strzeleckim do poprzedniego sezonu i dziś na boisku w Łęcznej padnie kilka bramek. A są w obu drużynach piłkarze, którzy potrafią to uczynić. W Zawiszy mamy przecież Pawła Abbotta, który ma już na swoim koncie 12 bramek, są Daniel Mąka (6 goli), Kamil Drygas (5 goli) czy Vahan Gevorgyan (5 goli). W Bogdance natomiast Sebastian Szałachowski (6 goli), Michał Zuber (4 gole) czy Tomas Pesir (3 gole). Podsumowując, Zawisza do Łęcznej przyjeżdża po komplet punktów jakże potrzebnych w walce o awans do Ekstraklasy, Bogdanka natomiast będzie starała się potwierdził, że w Łęcznej rywalom bardzo ciężko zdobywa się punkty. Spodziewam się otwartego i dobrego spotkania z obu stron, no i rzecz jasna bramek, których mam nadzieje, nie zabraknie w dzisiejszym spotkaniu.

