W drugim piątkowym meczu czwartej kolejki T-Mobile Ekstraklasy piłkarze Górnika Zabrze na własnym stadionie zmierzą z Jagiellonią Białystok. Obie ekipy mimo problemów natury finansowej radzą sobie na początku sezonu bardzo dobrze. Sytuacja finansowa Górnika Zabrze jest tragiczna i nikt tego nie ukrywa nie przeszkadza to jednak na razie piłkarzom w prezentowaniu wysokiej dyspozycji na boisku. Górnik szczególnie może podobać się u siebie gdzie stwarzanie sytuacji przychodzi im z dużą łatwością do tego trzeba przecież powiedzieć że zdobyli po punkcie z dwoma kandydatami do tytuły mistrzowskiego zremisowali 1:1 w Warszawie z aktualnym mistrzem Polski, a kolejkę wcześnie Lech nie dał rady w Zabrzu remisując 1:1 i to Górnik w obu przypadkach mieli więcej okazji do wygrania a już na pewno w starciu z Lechem. Nawet dość poważne ubytki kadrowe nie zmieniły za bardzo obrazu gry, mają po prostu swoją wizję gry na której opierają się w każdym spotkaniu nie bacząc z kim grają. Dziś znowu nie będzie problemów ze stwarzaniem sytuacji bo według mnie przyjeżdża najgorsza defensywa w naszej lidze. Jagiellonia nie ma takich problemów finansowych jak gospodarze ale też raczej sprzedaje niż kupuje, Odeszli piłkarze którzy w poprzednim roku byli podstawowymi graczami ale zdecydowanie obciążali budżet, ale nie wpłynęło jak na razie to na jakość gry podopiecznych Probierza a nawet ich gra wygląda znacznie lepiej. Ciągle pozostaje nierozwiązania kwestia postawy zespołu w defensywny która popełnia fragmentami koszmarne błędy daleko nie trzeba szukać bramka na 0:1 w meczu z Cracovią. Jednak wszystko jak na razie nadrabia ofensywa do której nie można mieć żadnych zastrzeżeń, Dani Quintana czyli według mnie jeden z najlepszych pomocników jaki biega na naszych boiskach a już na pewno techniczne zdecydowanie wyróżniający się jest w bardzo dobre dyspozycji obsługując swoich partnerów świetnymi podaniami otwierającymi drogę do bramki. Dwójka napastników Tuszyński oraz Piątkowski też niczego sobie jakoś ich ta piłka szuka w polu karnym nie zawsze jest to stuprocentowa skuteczność bo potrafią marnować setki ale co ważniejsze sytuacje są. Chyba wszyscy pamiętamy ostatnie starcie w Zabrzu gdzie oglądaliśmy kapitalne widowisku przez 10 minut Górnik grał bezbłędne spotkanie prowadząc 3:0, jednak dekoncentracja kosztowała ich później utratę trzech bramek i ostatecznie to spotkanie zakończył się podziałem punktów. Dziś liczę na powtórkę bo w ofensywie obie ekipy mają duży potencjał który co ważniejsze potrafią wykorzystywać na tym etapie rozgrywek.

