W drugim dzisiejszym spotkaniu Ekstraklasy i zarazem przedostatnim w tej kolejce Górnik Zabrze będzie podejmować przed własną publicznością Lechie Gdańsk. Górnik w coraz gorszej sytuacji już cztery punkty straty do przedostatniej Wisły (która gra jutro) to sporo patrząc na ścisk w naszej lidze. To co jednak najgorsze to po prostu nie widać światełka w tunelu na jakość szybką poprawę gry bo tego już potrzebują. Dużo kosztuje ich zdobywanie bramek, pierwsze trafienie zaliczyli w ostatniej kolejce w starciu z Legią w Warszawie to dobra informacja bo zagrali naprawdę solidnie i może efekt nowej miotły wypali w drugim starciu. Ofensywa wydaje się największym problemem bo bez tego nie będzie punktów bo grę defensywną tych punktów nie poszukają bo nie udawało się to do tej pory i raczej nic się nie zmieni tym bardziej że potrafią tych bramek tracić naprawdę bardzo dużo. Lechia z Nowakiem na ławce gra bardzo otwartą piłkę, personalnie są mega mocni w ofensywie i to wreszcie wykorzystują jak na razie tylko u siebie gdzie w trzech spotkaniach uwaga strzeli aż 13 bramek!!. Nie ma w tej ekipie bronienia wyniku jest ciągły atak. To jest styl który może się kibicom podobać. Tak różowo nie jest na wyjazdach gdzie też nie zmieniają swojej taktyki i próbują grać tak jak w domu. Wiadomo to ustawienie 3-5-2 nie jest jeszcze ustabilizowane i dodatkowo przy agresywnym i wysokim pressingu zostawiają sporo przestrzeni w środku przez co brakuje także asekuracji w defensywie no i szczególnie problem jest jak wspomniałem na wyjazdach z bezbłędną grę w defensywie – dwa mecz i dwie porażki 4:2 z Koroną oraz 1:0 z Zagłębiem. Brakowało także w tych starciach trochę ofensywy a precyzyjniej to skuteczności bo naprawdę ten zespół z kreowaniem sytuacji problemów nie ma. Wydaje mi się że i tak będzie coraz lepiej bo widać że ta ofensywa i tak dopiero łapie formę i rytm, a dziś udają się do Zabrza czyli jedne z najgorszych ekipa w defensywie a więc ta taktyka z ofensywną grą na pewno będzie dziś atutem.

