Na dziś wybrałem do przeanalizowania spotkanie z naszej ukochanej T-Mobile ekstraklasy. O godzinie 13.30 na boisko w Zabrzu wybiegną jedenastki Górnika Zabrze oraz Lechii Gdańsk. Faworytem tego spotkania są oczywiście gospodarze którzy w tym sezonie prezentują się o wiele lepiej niż goście. Górnik na wyjazdach a u siebie to zupełnie inna drużyna. Na własnym obiekcie potrafią wygrać z najlepszymi z naszej ligi o czym boleśnie przekonała się chociażby Legia Warszawa trzy tygodnie temu. Gdyby poprawili jeszcze swoją grę na wyjazdach byłoby o wiele lepiej i zapewne klub ten plasowałby się wyżej w tabeli. Na chwilę obecną podopiecznie Adama Nawałki po rozegranie dziewiętnastu spotkań zajmują dziesiątą pozycję w T-Mobile Ekstraklasie. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z najbardziej bramkostrzelną drużyną w naszej lidze czyli Lechią Gdańsk. Oczywiście to był żart ponieważ drużyna z Gdańska po rozegraniu dwudziestu kolejek strzeliła aż 9 bramek. Od razu do głowy przychodzi mi cytat śp. Kazimierza Górskiego że wygrywa ten zespół który strzeli o jedną bramkę więcej od przeciwnika. Średnią goli uzyskanych przez Lechię wnosi mniej niż 0.5 bramki na mecz. Forma tego klubu jest mówiąc delikatnie kiepska. Dziewiętnaście punktów i trzynaste miejsce w tabeli. Najwidoczniej działacze w Lechii mają dobry humor bo przed przerwą zimową zatrudniono w tym klubie „super†trenera czyli Pawła Janasa pseudonim „bolący ząbâ€. Szkoda mi tego zespołu i kibiców ponieważ na Pomorzu to jedyny klub z tak ładnym stadionem. Aby tak nie było że klub obudzi się w ręką w nocniku ligę niżej. Jeśli Górnik strzeli w tym spotkaniu jedną bramkę ma duże szanse na wygranie. Dwa gole to już niemal 100% pewność na komplet punktów. Gdańszczanie zapewne podróżowali do Zabrza autokarem podróż to nie wesoła przez całą Polskę więc lekkie zmęczenie może być. Gospodarze mają jeszcze ten atut że pauzowali w poprzedniej kolejce a wiec teoretycznie ich „akumulatory†będą bardziej naładowane. Stawiam na Górnik Zabrze.

