Przed sezonem nikt nie wierzył zarówno w to, że Górnik będzie się liczył w walce o mistrzostwo kraju, oraz w to, że Wisła pod wodzą Franciszka Smudy będzie w stanie powrócić do czasów Henryka Kasperczaka. Jednak tabela w obecnym sezonie pokazuje, że Górnik i Wisła to ekipy, które zajmują trzecie i drugie miejsce. Wprawdzie zabrzanie przegrali 2 ostatnie spotkania ale styl po odejściu Adama Nawałki się nie zmienia. Dzisiejsze spotkanie jest pożegnaniem ze stadionem przy ulicy Roosevelta dla Bogdana Zająca oraz Jarosława Tkocza, którzy dołączą do sztabu szkoleniowego selekcjonera reprezentacji Polski. Wisła na wyjazdach lubi remisować. Z 7 dotychczasowych spotkaniach na obcych boiskach "Wiślacy" przywieźli 8 oczek, jednak aż 5 z nich to były remisy. Gospodarze na własnym terenie przegrali tylko jedno, ostatnie spotkanie z Cracovią. Warto zaznaczyć, że z 28 bramek zdobytych przez zabrzan, 13 z nich strzelał duet Zachara - Nakoulma, który dzisiaj zobaczymy na boisku. Kibice na Roosevelta nie zobaczą dzisiaj w barwach "Trójkolorowych" Szeweluchina, Dancha, Magiery, Nowaka oraz Augustyna, jednak ci piłkarze już od dłuszego czasu są na liście kontuzjowanych. Z kolei piłkarze z grodu Kraka wybierają się do Zabrza bez najlepszego strzelca Pawła Brożka, co będzie ogromnym osłabieniem, Michała Czekaja i Fabiana Burdenskiego. Stawiam na Górnika i zwieńczeniem zwycięstwem 4-letniego okresu pracy sztabu szkoleniowego Adama Nawałki

