W przedostatnim meczu kończącym pierwszą odsłonę zmagania w ramach 1/8 finału Pucharu Króla faworyta dwumeczu nie trudno wskazać a jest nim na pewno ekipa Sevilly, której rywalem jest Granada. Gospodarze podobnie jak kilka inny ekip na tym etapie nie zawracają sobie głowy tymi rozgrywkami ale nie ma co się im dziwić bo dla nich liczy się walka w Primera Division a sytuacja gospodarzy w tych rozgrywkach nie jest ciekawa a przed nimi w weekend kolejny ważny mecz u siebie i to jest na ten moment priorytet. Wracają do ich postawy ligowej to w dorobku mają mizerny dorobek 13 punktów co daje przedostatnią pozycję, są słabi w ofensywie jak i w defensywie a w meczu z Cordobą równie słabym zespołem w ataku to na tyłach się ośmieszali wystarczy zobaczyć jakie bramki tracili. Oczywiście w tym starciu zmiany będą a mowa tutaj o daniu szansy zmiennikom i młodym graczom czy to coś poprawi na tyłach na pewno nie a jeszcze pogorszy tym bardziej że znowu (z Cordobą nie grał) zabraknie mózgu defensywy Murillo. Zmiany będą dotyczyły każdej formacji ale najwięcej na tym mogą zyskać w ofensywie gdzie trener ma postawić na młodych graczy którzy będą się chcieli pokazać i nie ukrywajmy w takim meczu nawet z takim rywale a nawet tym bardziej z takim przeciwnikiem nie będą się bronić bo po pierwsze nic nie mają do stracenia a jak chcą powalczyć o awans to muszą tu coś ugrać, po drugie jak wygrają to zyskają pewność przed spotkaniem ligowym, natomiast jak przegrają to nikt nie będzie rozpaczał – myślę że na bramkę ich tutaj stać. Głownie jednak liczę na Seville która wszystkie rozgrywki traktuje bardzo poważnie i widać to po kadrze która udała się na to starcie. Będą to chcieli rozstrzygnąć już w pierwszym meczu i jak najbardziej ich na to stać, martwi mnie ostatnio skuteczność tego zespołu ale mimo to i tak wygrywają. Okazji w ostatnich starciach stwarzali od groma ale nie potrafili tego skończyć a tylko świadczy że mają ogromną kreatywność nawet bez swojego mózgu Rakitica. Wysokie zwycięstwo i tym samym załatwienie sprawy przed rewanżem ma jeszcze jeden plus w rewanżu będzie można odpocząć tym bardziej że właśnie po tym spotkaniu czekają ich bardzo ważne mecze w kwestii walki o czwarte miejsce. Na koniec Granada jest rywalem dla Sevilly przeciwnikiem idealnym do postrzelania, w tym sezonie u siebie wygrali 5:1, przed rokiem w obu spotkaniach padło w sumie siedem bramek sześć autorstwa dzisiejszych gości dlatego ten typ na over mnie trochę dziwi.

