Valencia ostatnio miała słabszy okres jeśli chodzi o zdobywanie punktów w lidze - w 3 ostatnich kolejkach zdobyli raptem punkt (remis z Bilbao, oraz porażki z Levante oraz z Barceloną). Dziś podopieczni Nuno Espirito Santo jeżeli chcą utrzymać kontakt z najlepszą czwórką to musi dziś w końcu się przełamać i pokonać Granadę, wszak trener "Nietoperzy" zapowiada, że jego drużynę stać na zajęcie miejsca w pierwszej czwórce. Granada jednak też ma swoje ambicje i też chce się przełamać, bo jest to ekipa, która w lidze nie potrafi wygrać od 9 spotkań (6 porażek oraz 3 remisy). Osobiście uważa, że mimo, iż trener Granady Joaquín Caparrós zapowiada, że jego drużna dziś będzie starała się wygrać i przełamać swoją niemoc to jednak Los Che w tym meczu powinni okazać się lepsi. Granada przede wszystkim słabo spisuje się w tym sezonie w meczach u siebie - zdobyli 5 punktów w 6 spotkaniach i przede wszystkim w tym meczach zdobyli raptem 2 gole (najmniej goli zdobytych u siebie w lidze hiszpańskiej spośród wszystkich ekip). Valencia natomiast na wyjazdach radzi sobie różnie (2 zwycięstwa, 2 remisy i 2 porażki) ale ważną sprawą jest tutaj historia bezpośrednich spotkań Granady z Valencią, otóż od momentu gdy Granada awansowała do Primera Division wszystkie swoje spotkania przeciwko Valencii przegrała. Było takich spotkań 6 z czego 3 u siebie z których Granada przegrywała odpowiednio: 0-1, 1-2 i 0-1. W dniu dzisiejszym gospodarze muszą sobie radzić bez Rikiego, Rubena Rochiny, Pitiego i Javi Marqueza. Jeśli chodzi o Valencię to poza kadrą meczową (decyzją trenera) znaleźli się João Pereiry, Cancelo, Zuculiniego, Raberto i Jaume Domenecha. Osobiście więc nie przewiduje się, że dziś na Estadio Nuevo Los Carmenes nie będzie przełamania Granady w starciach z Valencią i to "Nietoperze" znów w starciu z El Grana wyjdą zwycięsko.

