Wczoraj inauguracja Primera Division, dziś kolejna porcja spotkań w jednym ze spotkań Granada będzie podejmowała przed własną publicznością Villarreal. Ekipę gospodarzy trzeba zapisać w notatka jako zespół do oglądania i grania na bramki, z jednej prostej przyczyny wiele zmian w tej ekipie. Najważniejsza to nowy trener Paco Jemenez czyli trener z ultra ofensywnym ustawieniem , jego zespoły potrafią grać szybko w ataku i sporo strzelać nawet przy małym potencjałem ale jeszcze wiece tracą przy licznych babolach w defensywie. Zespół przejął jakiś Chiński inwestor, który jednak nie sypnął kasą i wzmocnień jako takich nie ma, przyszli zawodnicy z wypożyczeni i ci bez kontraktu a kilku kluczowych odeszło. Granada skupiająca się bardziej na defensywnej grze już przed rokiem była trzecim zespołem z największa ilością bramek straconych – wobec zmiany stylu gry u wzmocnień ta formacja może wyglądać jeszcze gorzej. Ostatni mecz przed startem to typowa gra Paco i zwycięstwo 2:3 z Mallorca. Goście sezon rozpoczęli z wieloma problemami, zaczynając od zwolnienia Marcelinho tydzień przed startem rozgrywek, do tego wszystko dochodzą liczne kontuzję. Wszystko musiało się odbić na grze ekipy i się odbiło w pierwszym meczu o fazę grupową Ligi Mistrzów i porażce u siebie z Monaco. Tragiczne zagrali w destrukcji, mnóstwo tych błędów ale też nie ma co się dziwić bo te formację kontuzje też nie ominęły, dziś nie zobaczymy Bonery, Costy, no i odszedł do Manchesteru United Baily czyli lider tej formacji. Już ostatnie mecze towarzyskie to sporo problemów z traceniem bramek. Przed rokiem na wyjazdach zresztą nie był to tak świetnie grający zespół jak w domu, z bramkami buł na minusie i stracili 23 czyli połowę tego co u siebie. Trener zapewne przed rewanżem będzie uważał na skład, dziś będzie trochę rotacji plus myślenie o meczu rewanżowym gry w destrukcji nie poprawią, o ofensywne to bym się nie martwił przy takim styli gry Paco, to powinien być otwarty mecz tak jak większość z tym trenerem a kursy bardzo wysokie. Przed rokiem defensywna Granada przegrała tutaj 1:3.

