W meczu Grecji z Boliwią absolutnie nie spodziewam się wielu goli, stąd też mój typ na under 2.5 trafień. Reprezentacja z Europy znana jest ze swojego bardzo defensywnego stylu gry. W kwalifikacjach do tego Mundialu podopieczni Fernando Santosa zanotowali zaledwie 2 undery i 8 overów. W 10. spotkaniach zdobyli tylko ... 12 goli, a 4 stracili. Ostatnie wyniki tej reprezentacji także zdecydowanie przemawiają za underem. W 3. poprzednich potyczkach Grecy nie zdobyli ani jednej bramki. Kilka dni temu bezbramkowo zremisowali z Nigeryjczykami i potwierdziło się, że „Hellada” ma naprawdę mały potencjał w ofensywie, ale za to solidną defensywę. Ich najlepszy strzelec z kwalifikacji - Mitroglou - stracił pół sezonu, ponieważ był tylko rezerwowym w Fulham i przez to też atak Greków nie wygląda zbyt okazale. A Boliwia? Oni także mają problemy ze strzelaniem. W 4. poprzednich potyczkach zespół z Ameryki Południowej zdobył zaledwie 2 gole. W eliminacjach do Mundialu Boliwijczycy zanotowali 7 overów i 9 underów. Zdobyli - w 16. meczach - tylko 17 bramek. Wydaje mi się, że oba zespoły stworzą marne widowisko, w którym zobaczymy maksymalnie 2 trafienia.

