Jednym z wielu środowych spotkań towarzyskich będzie pojedynek między reprezentacjami Grecji i Korei Południowej. Oba zespoły zakwalifikowały się do tegorocznych Mistrzostw Świata w Brazylii. Gracze z południa Europy trafili do grupy z Kolumbią, WKS-em i Japonią. Mają realne szanse na awans do fazy pucharowej tego turnieju. Natomiast rywalami grupowymi Azjatów będą Belgowie, Algierczycy oraz Rosjanie. Tutaj także droga do dalszej gry z pewnością nie jest zablokowana. W związku z tym, że te dwie ekipy zakwalifikowały się na Mundial to spotkanie między nimi nie będzie zwykłym pojedynkiem. Obie reprezentacje zagrają z pełnym zaangażowaniem. Dla mnie faworytem są gospodarze. Po pierwsze ranking FIFA. Wiem, że nie jest on doskonały, ale w pewnym stopniu odzwierciedla on potencjał obu zespołów. Grecy plasują się w nim na 12. lokacie, a Koreańczycy na 61. Różnica jest dość duża. Drugim argumentem będzie miejsce rozgrywania meczu. Faktem jest, że w Grecji zespoły przyjezdne (czy to reprezentacje, czy kluby) mają zawsze większe problemy niż gdziekolwiek indziej. Na ostatnie 10 spotkań Grecji rozgrywanych na swoim terenie reprezentacja ta odniosła aż 7 wygranych, 2 remisy i 1 porażkę. Z kolei Korea Płd. na 10 ostatnich meczów wyjazdowych zanotowała zaledwie 2 tryumfy, 2 remisy i aż 6 porażek. Zwróciłbym jeszcze na jeden ciekawy szczegół. Otóż Grecy na swoim terenie w eliminacjach do Mundialu nie stracili bramki. Następnym faktem przemawiającym za moim typem jest potencjał kadrowy. Grecja z pewnością posiada więcej znanych nazwisk. W koszulkach gospodarzy biegają tacy gracze jak Sokratis (Borussia Dortmund), Mitroglou (Fulham), Samaras (Celtic), czy Torosidis (Roma). Z kolei barw reprezentacji Korei Płd. bronią Koo (Mainz), Lee (Bolton), Ki (Sunderland). Moim zdaniem kurs na gospodarzy jest nieadekwatny do ich szans i trzeba z niego jak najszybciej korzystać.

