Przedostatnia kolejka w Bundeslidze. Pod lupę wziąłem spotkanie Hamburgera SV i Bayernu Monachium. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia są przyjezdni, dlatego stawiam na ich zwycięstwo minimum 2 bramkami. Po pierwsze, obie drużyny na przestrzeni całego sezonu spisują się zgoła odmiennie. Bayern już dawno został mistrzem Niemiec. Na chwilę obecną ma 19 punktów przewagi nad 2. Borussią Dortmund. Bilans Bawarczyków to 27 wiktorii, 3 remisy i zaledwie 2 porażki. Zdobyli oni 89 bramek, a stracili 22. Natomiast Hamburger już chyba pogodził się z tym, że nie wydostanie się ze strefy spadkowej. Traci aż 5 „oczek†do bezpiecznej 15. pozycji, która jest zajmowana przez zespół Stuttgartu. W tym sezonie ligowym gospodarze zanotowali 7 tryumfów, 6 podziałów punktów i aż 19 klęsk. Strzelili swoim przeciwnikom 48 goli, a stracili aż 68, co jest najgorszym wynikiem spośród wszystkich ekip Bundesligi. Tak, więc będzie to spotkanie najlepszej drużyny ofensywnej z najsłabszym zespołem w defensywie w lidze niemieckiej. Po drugie, myślę że Bayern do tego pojedynku podejdzie zmotywowany. Podopieczni Pepa Guardioli są podrażnieni po wtorkowej porażce 4:0 na własnym stadionie, w Lidze Mistrzów, z Realem Madryt. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będą rezultaty 5 ostanich bezpośrednich pojedynków obu drużyn. Wszystkie z nich wygrał Bayern, a padały w nich następujące rezultaty: 0:3; 9:2; 0:4; 3:1; 0:5. Widzimy, że wszystkie z nich zakończyły się tryumfem Bawarczyków minimum dwoma bramkami. Uważam, że i tym razem Bayernowi uda się ta sztuka.

