Hapoel Tel Aviv kontra PSV Eindhoven, czyli potyczka lidera grupy C z ostatnim zespołem. Faworytem gospodarze, ale nie będzie dla nichto łątwe spotkanie bowiem, Hapoel Tel Aviv zagra dziś o życie, w dodatku zagrają przed własną publicznością. W lidze Izraelskiej Hapoel Tel Aviv zajmuje pierwszą pozycje, na własnym obiekcie jeszcze nie przegrali zarmisowali tylko jedno spotkanie, tracąc tlyko jedną bramke. Jednak w Lidze Europejskiej u sibie przegrali z Rapidem Bukarszt. PSV Eindhoven w Eredivisie zajmuje 2 miejsce ustępują tlyko AZ Alkmaar, ale wiemy że różnica między tymi ligami jest ogromna. PSV na wyjeździe 2-1-1. Fred Rutten powiedział że chce jak najszybciej wywalczyć awans do kolejnej rundy, a wygrana własnie dziś bardzo nich do tego przybliży. PSV przystąpi do tego meczu prawdopodobnie bez Przemysława Tytonia, który doznał jak pamiętamy, wstrząśnienia mózgu w meczu z Ajaksem Amsterdam. Na kilka miesięcy wypadł Erik Pieters - to wielka strata dla linii defensywnej wicelidera holenderskiej Eredivisie. Pamiętajmy jednak że bardzo trudno gra się w takich krajach jak Izrael.

