Spotkanie pomiędzy pogromcą Śląska Wrocław, szwedzkim Helsinborgiem i szkockim Celtikiem Glasgow zapowiada się niezwykle ciekawie. W tym meczu nie ma zdecydowanego faworyta i nie ma się czemu dziwić, obie drużyny bowiem grają na bardzo zbliżonym do siebie poziomie. Gospodarze są w środku sezonu i już widać, że gra na europejskiej arenie odbija się na ligowych wynikach. W każdym bądź razie przed własną publicznością nadal spisują się na miarę oczekiwań (5 zwycięstw, 4 remisy i 1 porażka). Helsinborg swoją przygodę z Ligą Mistrzów rozpoczął od II rundy, po bezbramkowym remisie z walijskim TNS, wygrał na własnym boisku 3:0. Następnym rywalem okazał się być Mistrz Polski, który dwukrotnie okazał się gorszy od szwedów, najpierw we Wrocławiu ulegając 0:3, a potem w Skandynawii 1:3. Celtic ligę zainaugurował dosyć niedawno, bo 4 sierpnia. Do tej pory zanotował domowe zwycięstwo 1:0 z Aberdeen i wyjazdowy remis 1:1 z beniaminkiem, Ross County. Celtowie zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęli dopiero w III rundzie, pokonując dwukrotnie fińskie HJK Helsinki (na wyjeździe 2:0, u siebie 2:1). Według mnie obie drużyny grają na wyrównanym poziomie. Helsinborg jest drużyną zdecydowanie ofensywną, która przed własną publiką potrafi zdemotywować rywala. Obrona Celticu nie należy do najlepszych, więc to że stracą bramkę w tym spotkaniu jest niemal pewne, jednak szkotów również stać na dobrą i skuteczną akcję ofensywną. Over 2,5 bramki w tym spotkaniu według mnie jest dobrą i okazyjną opcją.

