W 1/8 finału KNVB Beker Heracles zmierzy się z Feyenoordem. Faworytem są tu goście, choć krajowe puchary często rządzą się swoimi prawami. Obie drużyny miały już okazję grać przeciwko sobie w obecnym sezonie. W październiku w Roterdamie Heracles wygrał 2:1. W poprzednim sezonie 2-krotnie lepszy był Feyenoord, który wygrał w Almelo 6:0, a u siebie 2:1. Heracles w miniony weekend wygrał w lidze 2:0 z AZ Alkmaar, co sprawiło, że w tabeli awansował na 11 lokatę, mając 21 punktów na koncie. Trzeba też pamiętać, że Heracles jak cała liga holenderska słabo spisuje się w defensywie, czego efektem jest strata 29 goli w 17 ligowych spotkaniach. Sami też już 23 razy pokonywali golkera przeciwników, a średnio w każdym meczu z ich udziałem pada ponad 3 gole. Przygodę z Pucharem Holandii piłkarze Heraclesu zaczęli od zwycięstwa w 1/32 1:0 z Waalwijkiem, a w 1/16 pokonali 5:2 Excelsior. Feyenoord zaliczył ostatnio 3 zwycięstwa z rzędu w Eredivision, pokonując 1:o Groningen, 2:1 Heerenveen i 3:1 PSV, co sprawia, że piłkarze gości plasują się w tabeli na 4 lokacie, tracąc do lidera, Vitesse, 6 oczek. W Pucharze Holandii wpierw wygrali 3:0 w Dordrecht, a później równieź 3:0 pokonali Hoek. Aktualna forma sprawia więc, że Feyenoord można zaliczać do jednego z głównych faworytów do zdobycia Pucharu. Moim zdaniem dziś należy spodziewać się dużej ilości goli jako że w meczach z udziałem obydwu ekipa bardzo często pada więcej niż 2 gole: w przypadku Heraclesu w lidze 11 razy(na 17 spotkań), a w przypadku Feyenoordu aż 14 razy padało więcej niż 2 gole. Do tego 4 poprzednie bezpośrednie spotkania między obiema ekipami zakończyły się over 2.5 gola, dlatego też uważam, iż dziś powinno być podobnie.

