Rozpoczynamy ostatni etap fazy grupowej Mistrzostwa Świata a to wiąże się nam z dawką czterech meczy dziennie. Jako pierwsi do rywalizacji przystąpi grupa B w której wszystko jest jasne jeśli chodzi o to kto wyjdzie z grupy a będzie to reprezentacja Chile i Holandii które w bezpośrednim starciu zadecydują o tym kto wygra grupę i uniknie tym samym najprawdopodobniej Brazylię już w następnym etapie. Jak na razie w lepszej sytuacji jest ekipa Pomarańczowych która ma różnice bramek wynoszącą +5 a Chile jest 4 na plusie. Kurs w tym starciu na bramki jest przesadzony, tym bardziej że awans obie mają czyli tak bardzo martwić się o rywali nie muszą, dlatego powinni zagrać odważnie szczególnie mam tu na myśli Chile bo to oni muszą to wygrać. Oznacza to jedno najprawdopodobniej ataki od pierwszej minuty bo tak zwykle zaczyna ta reprezentacji swoje mecze potrafią strasznie przycisnąć od początku, w ofensywie mają mega kreatywność i szybkość. Ta druga cecha będzie przydatna przy kontrach a to ich największa broń. Najsłabiej wyglądają teoretycznie w defensywie chociaż mecz z Hiszpanią w tyłach zagrali perfekcyjnie ale wątpię by i dziś tak było bo nigdy w tym aspekcie nie byli dobrze i nie będą. Jeśli chodzi o Holendrów to ich najsłabszą formacją również jest defensywa co pokazali szczególnie w starciu z Australią. Przy takim wariancie że to Chile musi atakować „Pomarańczowi” powinni czuć się świetne bo mogą sobie pozwolić na grę z kontry a tu szczególnie jest Robben. Zabraknie co prawda Van Persiego ale w jego miejsce zagra zapewne Lens czyli na szybkości nic w ofensywie nie stracą. Nie maco tu dużo pisać oglądając obie reprezentacje w dwóch pierwszych kolejkach raczej można tutaj postawić na ofensywnie podejście do gry z wymianą ciosów i mam nadzieję że skuteczność nie zawiedzie bo sytuacji bramkowych zarówno pod jedną i drugą bramką na pewno nie zabraknie.

