Na Arena da Baixada w Kurytybie dojdzie do spotkania w grupie E w którym zmierzą się ekipy, które swoje pierwsze swoje mecz tych Mistrzostw przegrały. Jest więc to spotkanie o być albo nie być na tym Mundialu i zachowanie szans na wyjście z grupy. Faworytem starcia Hondurasu z Ekwadorem jest zespół z Ameryki Południowej i ciężko się temu dziwić. Ekwador po swoim pierwszym spotkaniu pozostawił naprawdę niezłe wrażenie, być może za bardzo chcieli dowieść wynik 1-1 ze Szwajcarami co się ostatecznie zemściło ale gra podopiecznych Reinaldo Ruedy mogła się w tym meczu podobać. Jeśli chodzi natomiast o drużynę trenera Luisa Fernando Suareza to zaprezentowała się bardzo słabo w meczu z Trójkolorowymi, porażka 0-3 to wydaje się najniższy wymiar kary jaki mógł spotkać w tym meczu zespół Hondurasu. Wielu co prawda uważa, że Honduras jeżeli ma jakieś punkty zdobyć to właśnie w meczu z Ekwadorem ale osobiście wydaje mi się to mało prawdopodobne. Po pierwsze ich gra znacznie odbiega od tego co prezentują inne zespoły w tej grupie, po drugie natomiast dziś w drużynie Hondurasu zabraknie Wilsona Palaciosa piłkarza Stoke City i najprawdopodobniej również Víctora Bernardeza z amerykańskiego San Jose Earthquakes. Wydaje się, że wynik ze spotkania z Francją nie jest niczym zaskakującym, Honduras przed Mundialem również nie prezentował się zbyt dobrze, przegrywali mecze z Turcją 0-2 i Izraelem 2-4, i udało im się zremisować z Anglią 0-0, co miało z optymizmem wpatrywać się w te Mistrzostwa. Z Anglikami zresztą również Ekwador grał i również zremisował, tyle że 2-2, oprócz tego przegrali z Meksykiem 1-3 i zremisowali 1-1 z Holandią. Podsumowując w pierwszych meczach zdecydowanie lepsze wrażenie zrobiła ekipa Ekwadoru i dużym zaskoczeniem byłoby tutaj gdyby Honduras jakieś punkty w tym meczu zdobył. Ja jednak nic takiego nie przewiduję i myślę,że Ekwador bez większych kłopotów zdobędzie w tym meczu 3 punkty i pozostaną w grze jeśli chodzi o wyjście z grupy.

