Everton walczący w dolnych rejonach nikt tego się nie spodziewał bo bardzo udanych zeszłorocznych rozgrywkach. Goście zdobyli do tej pory zaledwie 21 oczek i tak naprawdę bliżej im do strefy spadkowej niż do Europejskich Pucharów. Od początku sezonu grają bardzo nierówno, rozegrali dużo fajnych spotkań ale tych gorszych było znacznie więcej w tym trzy porażki z rzędu .Główny problem widać jak na dłoni posypali się na tyłach tylko dwie ekipy do tej pory straciły więcej bramek. Cztery ostatnie wyjazdy to cztery porażki w tym ostatnio z Newcastle 3:2 co dobitnie pokazało że jest kryzys i to dość spory. Dzisiejsze spotkanie będzie dla nich kluczowe jeśli stracą jakieś punkty, to raczej będzie to koniec walki o górne lokaty. Hull przeżywa również ciężkie chwile, w przedostatniej kolejce udało się przełamać fatalną serię i wygrać spotkanie z Sunderlandem 1:3 – bardzo ważne bo to rywal w walce o utrzymanie. Wydawało się że to zwycięstwo da im więcej pewności, ale szybko ją stracili przegrywając u siebie z Leicester 0:1 czyli to co nadrobili szybko stracili. Gospodarze zawsze mi się podobali jest to zespół raczej preferujący ofensywny styl gry bo zdobyczy bramkowej tego nie widać ale nie wynika to z faktu że nie potrafią nic skonstruować jest inaczej sytuacje są i to sporo tylko strasznie się zacięła skuteczność. Po obu stronach wiele ubytków ale to raczej dobra informacja dla typu bo większość graczy to zawodnicy odpowiedziani za działania defensywnej a jak wspomniałem nawet w najmocniejszym zestawieniu te formacje są ich najsłabszą stroną. Tak więc po stronie gospodarzy zabraknie: pauzować za czerwone kartki muszą Tom Huddlestone i Stephen Quinn, do listy kontuzjowanych dołączyli Gaston Ramirez wraz z Andrewem Robertsonem a na tej liście cały czas znajdują się Diame, Michael Dawson i Robert Snodgrass. Po przeciwnej stronie na pewno zabraknie trzech graczy Leon Osman, Tim Howard i Tony Hibbert. Dwaj pierwsi to najważniejsze ogniwa zespołu Osman to typowy walczak i przywódca który kasował akcję w środku pola, Howard mimo wieku grał do tej pory kapitalnie i gdyby tak naprawdę nie on to sytuacja Evertonu była by jeszcze gorsza. Pod znakiem zapytania są występy Phila Jagielki, Johna Stonesa i Jamesa McCarthy'ego (dwaj pierwsi to ważni stoperzy). Ja tutaj widzę otwarty mecz obie drużyny są słabe w defensywie a do tego potrzebują zwycięstwa jak tlenu.

