Na zakończenie tej serii gier w angielskiej Premier League na KC Stadium dojdzie do pojedynku Hull z West Hamem. Gospodarze sezon rozpoczęli słabo, nie chodzi tylko o wyniki ligowe, bo te są nawet niezłe (w 3 meczach zdobyli 4 oczka) ale o start w Lidze Europy i odpadnięcie z tych rozgrywek już w eliminacjach z belgijskim Lokeren. West Ham również nie ma powodów do zadowolenia, bowiem jak na razie "Młoty" zawodzą w meczach u siebie (2 spotkania i 2 porażki) w dodatku odpadli z Capital One Cup grając również przed własną publicznością. Jedyny pozytywny wynik West Ham zanotował jak na razie w meczu wyjazdowych przeciwko Crystal Palace, dziś fani "Młotów" również liczą na zdobycz punktową. Ja natomiast liczę na bramki w tym spotkaniu. Hull co prawda od początku sezonu ma z tym kłopot (3 gole zdobyte i 3 stracone to bilans Tygrysów bramkowy po 3 kolejkach). Dlatego też działacze nie próżnowali w ostatnich dniach okienka transferowego i postanowili dość znacząco (tak się przynajmniej wydaje) wzmocnić drugą linię i atak. I tak ostatniego dnia okienka do drużyny Hull dołączyli pomocnicy Gaston Ramirez z Southampton, Mohamed Diame z West Ham i Hatem Ben Arfa z Newcastle United, a także napastnik Abel Hernandez z US Palermo. Wydaje się więc, że dziś możemy zobaczyć nieco zmienioną drużynę Hull, która będzie miała zdecydowanie więcej atutów z przodu. Warto również dodać, że i West Ham nie próżnował w ostatnim dniu okienka transferowego sprowadzając napastnika Morgana Amalfitano z Marsylii i Alexa Songa z Barcelony. W poprzednim sezonie na KC Stadium gospodarze wygrali 1-0, na Upton Park natomiast górą były Młoty, które wygrały 2-1. Wcześniej czyli w sezonie 2009/10 obie ekipy grały ze sobą również w najwyższej klasie rozgrywkowej i wtedy West Ham u siebie wygrało 3-0, a w rewanżu mieliśmy wynik 3-3. Jak więc widzimy bramki w starciach tych ekip w przeszłości padały i kto wie może również dziś kilka ich zobaczymy i over bramkowy zostanie w tym meczu pokryty. Owszem jeśli chodzi o West Ham i taktykę Sama Allardyce'a to wielu zarzuca mu, że gra archaiczny futbol i przede wszystkim zbyt defensywie, jednak tylko w pierwszym meczu z Tottenhamem w spotkaniu West Hamu nie mieliśmy overa bramkowego (Koguty wygrały 1-0), w pozostałych starciach z Crystal Palace (3-1) i Southampton (1-3) tych bramek nie brakowało i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Jeśli chodzi o nieobecnych to gospodarze zagrają bez Roberta Snodgrassa, a pod znakiem zapytania stoi występ Andrew Robertsona. Drużyna z Upton Park natomiast zagra bez Andy Carrolla, Carla Jenkinsona, Matthewa Jarvisa i Kevina Nolana, a pod znakiem zapytania stoi występ Joeya O'Briena i James Collinsa.

