Trudno tu szukać racjonalnych podstaw do niespodzianki. Ingolstadt ostatnio notuje znakomite wyniki, nie traci bramek, a punkty jeśli traci to tylko z zespołami klasy Herthy czy K'lautern, z którymi remisuje. Niezbyt efektownie grająca drużyna, ale dobrze przygotowana fizycznie, bardzo skuteczna zarówno w destrukcji jak i ataku i co istotne nie mająca problemów kadrowych (Buchner, Ikeng i Metzelder kontuzjowani są od dłuższego czasu i nie ma to wpływu na siłę tego zespołu). Z drugiej strony Jahn Ragensburg, ambitny beniaminek, który coraz bardziej słabnie. 4 porażki z rzędu zepchnęły ten zespół do strefy spadkowej. Jego słabość i bezradność pokazała najdobitniej przegrana z Frankfurtem (1-3 mimo gry w przewadze przez 70 min.). W ostatniej kolejce Regensburg nie miał nic do powiedzenia w starciu z Padeborn. Tu również kilka mniej istotnych absencji, natomiast dużym osłabieniem defensywy będzie nieobecność kluczowego obrońcy i kapitana Andre Laurito. Kursy na Ingolstadt nie wydają się wysokie, ale w moim odczuciu i tak są warte pobrania.

