Spotkanie drużyny z borykającymi się z wielkimi problemami w ostatnich tygodniach. Inter przegrał w ostatnim tygodniu dwa spotkania, zaś Roma na inauguracje w kompromitujący sposób uległa na własnym stadionie z drużyną Cagliari. Miejscowi latem zostali oddani w ręce Gian Piero Gasperiniego, który miał wprowadzić nowe pomysły do drużyny, dopiero co opuszczonej przez Leonardo. Były szkoleniowiec Genoi rzeczywiście nowe idee wprowadził, jednak problem w tym, że kompletnie nie sprawdzają się one w praktyce. Nerazzurri rozegrali w tym sezonie trzy oficjalne spotkania, wszystkie z nich przegrywając. Rozpoczęło się od porażki w rozgrywanym w Pekinie spotkaniu o Superpuchar Włoch z Milanem. Potem przyszła przegrana z Palermo na inaugurację Serie A, a w środę Inter poległ na swoim terenie z Trabzonsporem w Lidze Mistrzów. Nieco lepszy bilans ma w tym sezonie Roma, ale już słowo „niecoâ€? może być uznawane za użyte na wyrost. Rzymianie nie przegrali bowiem tylko jednego z trzech oficjalnych spotkań. W rewanżowym spotkaniu eliminacji do Ligi Europejskiej zremisowali oni na swoim terenie ze Slovanem Bratysława i to byłoby na tyle. W pierwszym spotkaniu z mistrzem Słowacji Roma już przegrała, podobnie jak przed tygodniem na inaugurację ligi, gdy na jej stadion przyjechało Cagliari Calcio. Miejscowi nie zagrali wtedy wprawdzie fatalnie, ale wynik idzie w świat, a punkty pojechały na Sardynię. To wszystko pokazuje jak ciężko przewidzieć wynik najbliższego spotkania ligowego. Inter i Roma to jak na razie nieobliczalne drużyny. Nowi szkoleniowcy w obu składach starają się wprowadzić nowy styl, na razie jednak z opłakanym skutkiem. Mimo to atut własnego boiska przemawia za Interem i na nich stawiam w tym meczu.

