W dzisiejsze popołudnie zmierzą się drużyny, które mają odmienne cele. Gospodarze, którzy obecnie są na miejscu dającym prawo gry w Play-Offach o Premier League walczą o promocję klasę wyżej. Goście z kolei walczą tylko o utrzymanie. Wracając do Ipswich, jest to drużyna która gra "radosny futbol" - dużo strzelają ale i dużo tracą. W Championship tylko Leicester i Derby mają więcej bramek zdobytych od podopiecznych Micka McCarthy'ego. Na własnym stadionie gospodarze z 11 dotychczas rozegranych spotkań wygrali 6, 2 zremisowali i 3 razy przegrali. Mają serię 3 meczów bez porażki oraz zdobywali bramkę w każdym z ostatnich 5 spotkań. Najlepszym strzelcami są McGoldrick oraz Murphy, którzy zdobyli odpowiednio 11 i 7 goli. Goście na wyjazdach grają dosyć słabo wygrywając tylko 2 z 11 meczów wyjazdowych. Nie potrafią wygrać na wyjeździe już od 4 spotkań, jednak można zauważyć, że pomimo tak słabej gry na wyjazdach tylko 15 bramek straconych nie jest najgorszym wynikiem. Większym problemem jest gra ofensywna. Tylko 21 strzelonych bramek czyni Charlton 4 najgorszą ofensywą zaplecza Premier League. Najlepszym strzelcem Charltonu jest Francuz Kermorgant, który zdobył dotychczas 5 bramek. Historia nie przemawia zbytnio za Ipswich, ponieważ nie wygrali już z piłkarzami Chrisa Powella od 2 spotkań a z 6 rozegranych w ostatnich 15 latach wygrali tylko 3. Dzisiaj liczę na przerwanie tej niemocy

