Boys in Green w Dublinie na Aviva Stadium przypieczętują dziś swój awans do Euro 2012, bo czy możliwy jest inny scenariusz niż wygrana z Estonią. Po pogromie 4:0 w pierwszym meczu i tym razem Irlandzczycy nie powinni mieć problemów. Trener Trapattoni powiedział, że dziś Boys in Green zagrają z respektem dla przeciwników i z szacunku dla kibiców postarają się wygrać. Irlandzczycy w swojej grupie eliminacyjnej nie mieli lekko, gdyż zajmując drugie miejsce pokonali Słowaków, a wyścig przegrali tylko z Rosją. Celtowie są w świetnej formie, a w ostatnich sześciu meczach są niepokonani: trzy wygrane (4:0 z Estonią, 2:1 z Armenią i 2:0 z Andorą) oraz trzy remisy (0:0 z Rosją, Słowacją i towarzysko z Chorwacją). Goście mogą ten rok uznać za najlepszy w ich krótkiej historii, bo czy drugie miejsce w drugie eliminacyjnej to nie sukces? I wygranie w tym wyścigu nawet z SAERBIÄ„? Do tego Estończycy albo wygrywać albo przegrywać swoje spotkania. Ostatnie spotkania to wspomniana już porażka z Irandią 0:4, porażka 0:2 z Ukrainą, dwie wygrane z Irlandią północną i ze Słowenią, oraz porażka z Turcją. Jednym słowem i w tym meczu Irlandczycy powinni wygrać ze 2:0 może 3:0.

