W ostatnim meczu 14.kolejki Ekstraklasy, radząca sobie znakomicie w ostatnim czasie w rozgrywkach ligowych Jagiellonia (4 zwycięstwa z rzędu) podejmie beniaminka z Bełchatowa. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ze wskazaniem faworyta nie powinno tutaj być najmniejszego problemu (Jagiellonia). Jako, że jest to jednak tylko/aż polska Ekstraklasa to niczego jednak nie możemy być pewni. Ja zamiast więc grać wydaje się na pewną "1" postanowiłem zagrać over 2.5 goli. Bełchatów co prawda jest w tym sezonie typowo underową ekipą, widać w ich grze minimalizm gdy wychodzą na prowadzenie, nie zależy im już wtedy na "dobiciu" rywala a skupiają się na obronie skromnego prowadzenia. Taki styl sprawia, że Bełchatów w tabeli jest wysoko ale też, ma na swoim koncie raptem 2 overy 2.5 goli, a średnia bramek w spotkaniach ekipy Kamila Kieresia wynosi 1.8 gola na mecz. Ta taktyka jednak ostatnio przestała przynosić efekty w meczach wyjazdowych, bowiem 2 ostatnie mecze wyjazdowe przegrali: 0-5 z Lechem i 1-2 z Zawiszą, do tego możemy również dodać kompromitację na tygodniu w Gliwicach gdzie w ramach Pucharu Polski przegrali z Piastem 0-5. Jagiellonia natomiast to zupełnie inna ekipa niż Bełchatów, w tym sezonie zanotowała już 9 spotkań zakończonych overem 2.5 goli (4 undery). Spora część tych spotkań to mecze domowe gdzie zanotowała 6 overów 2.5 goli w 7 spotkaniach. Średnia bramek też jest przyzwoita bowiem wynosi 3.1 gola na mecz. Pamiętajmy również, że w barwach Jagiellonii występuje Mateusz Piątkowski czyli aktualnie lider strzelców naszej Ekstraklasy (11 goli na swoim koncie) i dziś zapewne będzie chciał swoje statystyki jeszcze poprawić. Wspomniałem o tym, że Bełchatów to typowo underowa ekipa, warto jednak zwrócić uwagę, że w meczach w Białymstoku raczej notowaliśmy w przeszłości overy w starciach tych drużyn. W poprzednim sezonie padł remis 2-2, wcześniej Jagiellonia wygrywała: 1-0, 2-1 i 3-1. Licząc statystyki od sezonu 2001/02 obie te ekipy w Białymstoku grały ze sobą 9 razy i 5 razy mieliśmy over 2.5 goli w dwóch kolejnych przypadkach mecze kończyły się wynikami 2-0, a w dwóch pozostałych 1-0. Jak więc widzimy zawsze jakiś gol/e w meczach tych ekip w Białymstoku padał/y i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Jeśli chodzi o nieobecności to goście muszą sobie radzić bez Mateusza Maka i Komołowa. Gospodarze natomiast są zmuszenie grać bez Barana, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek.

