Wczorajsza inauguracja na boiskach T-Mobile Ekstraklasy dostarczyła kibicom wiele emocji w postaci bardzo ładnych bramek, dziś liczę znowu na bramki a te na pewno powinny być w Białymstoku, gdzie tutejsza Jagiellonia będzie podejmować Lechię Gdańsk. Oba zespoły znajdują się w całkiem inny położeniu na początku sezonu. Zacznijmy od gospodarzy którzy po prostu muszą zaciskać passa stąd pozbyto się graczy którzy obciążali budżet klubu nawet jeśli były to ważne ogniwa tego zespołu. Odeszli Plizga, Ukah, Dźwigała i Balaj, nikt tak znaczący nie przyszedł. Największy problem będzie na tyłach tym bardziej że stracili Dzwigałe który łączył dwie formacje w środkowej części pola. Zresztą problemy w defensywie Jagielloni to już długa historia, każdy z trenerów nie był do końca wstanie tego poukładać. Wystarczy spojrzeć na ostatnie spotkania pod wodzą Probierza w tamtym sezonie min. 4:3 z Piastem, 4:4 z Podbeskidziem czy 2:2 z Cracovią. Ten obraz z drugiej strony pokazuje że ofensywna miewa naprawdę dobre mecze, w głównej mierze zasługa to Quintany który po prostu potrafi dogrywać świetne piłki do partnerów a i stałe fragmenty gry są jego atutem. Lechia przebudowana w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu. Był to król polowanie transferowego a okienko jeszcze się nie skończyło. Do klubu przyszli m.in. Bartłomiej Pawłowski, Mateusz Możdżeń, Ariel Borysiuk, Daniel Łukasik, Adam Dźwigała i Dariusz Trela czyli zawodnicy, którzy na polskich boiskach pokazywali się z świetnej strony, nie poprzestano na Polskich graczach przyszło kilku bardzo ciekawych graczy z zagranicy Danijel Aleksić , Ałdan Kacajew oraz Tiago Valante. Widać jakim teraz zespół dysponuje potencjałem w ofensywie, moim zdaniem mogą mieć najbardziej kreatywny środek pola w naszej lidze. Takim składem cel minimum to miejsce na podium i nie ma co ukrywać takie spotkania trzeba spokojnie wygrywać. W ostatnim sprawdzianie przed startem ligi rozgromili Panathinaikos 4:0 i trzeba przyznać że jak na tyle nowych twarzy zespół jako kolektyw funkcjonował bardzo dobrze a z każdym mecze tak mieszanka będzie się czuła jeszcze lepiej. Ni zdziwi mnie w tym starciu fakt że to Lechia sama pokryję tą linię bramkową.

