Jak na razie w piłkarskiej Ekstraklasie najwięcej bramek pada na na stadionie Górnika Łęczna (średnio 4.3 gola na mecz). Nie da się jednak ukryć, że również w Białymstoku tych bramek pada zwykle bardzo dużo (3.5 gola na mecz), zresztą przypomnę, że w poprzednim sezonie to właśnie na stadionie w Białymstoku padało najwięcej goli w naszej lidze. Osobiście więc postanowiłem dziś zagrać over 3.5 goli w starciu Jagiellonii z Lechem Poznań. W roli trenera gości dziś w końcu zadebiutuje Maciej Skorża, owszem jest to osoba, która w Poznaniu została przyjęta z mieszanymi uczuciami ale wydaje się, że jest to osoba, która może w końcu odbudować grę Lecha i Kolejarz w końcu zacznie grać na swoim poziomie. Jeśli chodzi o Jagiellonię to jest to ekipa, która w tym sezonie gra w kratkę, tuż przed przerwą reprezentacyjną pokonali w Kielcach Koronę 3-0, ale wcześniej w 3 kolejnych spotkaniach nie wygrali ani razu przy tym tracą w każdym meczu 3 gole (strzelając raptem jednego). Jagiellonia jest więc jedną z ekip, która do tej pory traci w lidze jedną z największych ilości goli - 13. Jednak Jagiellonia szczególnie gdy gra Quintana i to u siebie (dziś te dwa czynniki zostaną spełnione) to podopieczni Michała Probierza w ataku radzą sobie bardzo dobrze, a oprócz Hiszpana można też wyróżnić Piątkowskiego, Tuszyńskiego czy Gajosa. Kogo dziś nie zobaczymy na boisku? W ekipie Jagiellonii jedynym nieobecnym będzie Krzysztof Baran, w drużynie Lecha natomiast nie zagrają Luis Henriquez, Karol Linetty i Kasper Hamalainen, Kebba Ceesay i Tomasz Kędziora, a niepewni udziału są Hubert Wołąkiewicz i Łukasz Trałka. Osobiście więc spodziewam się dobrego spotkania, wszak w Białymstoku jak na razie raczej spotkania stały na wysokim poziomie i padało trochę tych bramek - w żadnym spotkaniu Jagiellonii w tym sezonie nie mieliśmy underu 2.5 goli. Liczę, że jedni i drudzy zagrają tutaj o 3 punkty i mam nadzieje, że trochę dziś bramek w Białymstoku zobaczymy i over 3.5 goli zostanie pokryte.

