W obecnym sezonie Jagiellonia Białystok pod wodzą Piotra Stokowca prezentuje się przeciętnie zajmując 9 miejsce w tabeli, otwierając grupę spadkową. Jaga to drużyna bardzo nieobliczalna, potrafi zagrać świetne spotkanie np. z Lechem Poznań by następnie przegrać po słabej grze w Gliwicach z Piastem. Na dzień dzisiejszy gospodarze dzisiejszego spotkania mają na swoim koncie 29 punktów na co złożyło się 8 zwycięstw, 5 remisów oraz 9 porażek. Bilans bramkowy to 34:29. Warto podkreślić, że z drużyn od miejsc 9-16 to najlepsza ofensywa i jedna z lepszych defensyw. Na własnym obiekcie grają przeciętnie wygrywając 5 spotkań z 11, 1 remisując oraz 5 razy schodząc z boiska jako drużyna pokonana. Bilans bramkowy meczów domowych to 23:14 i seria dwóch meczów z rzędu wygranych. Pierwsze spotkanie po przerwie na tzw. "zimowe ładowanie akumulatorów" Jaga przegrała w Chorzowie z Ruchem 1:0 po słabej grze, jednak białostoczanom nie idzie na wyjazdach zbyt dobrze ( seria 5 meczów bez wygranej ). Z 11 spotkań u siebie tylko w 2 piłkarze z Podlasia nie zdobywali ani jednej bramki. Tylko 3 razy zachowywali czyste konto. Trener Stokowiec skupił się na podtrzymaniu obecnego składu w takiej formie w jakiej funkcjonował jesienią. Z klubu nie odszedł żaden wartościowy zawodnik, chyba, że możemy zaliczyć do takich Alexisa Norambuenę, który przeniósł się do Bełchatowa. Do klubu trafili m.in. Seweryn Michalski, który został wypożyczony z Mechelen, Rajalakso ze szwedzkiej Syrianski czy Joel Perovuo z HJK, po którym widać, że ma zmysł do grania kombinacyjnego. Jeżeli chodzi o ekipę spod Klimczoka to po objęciu sterów przez Leszka Ojrzyńskiego zespół zaczął grać o wiele lepiej pokonując m.in. Legię Warszawa. Niestety bielszczanie punktują głównie na własnym obiekcie. Na dzień dzisiejszy Podbeskidzie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z 20 punktami, na które złożyły się 4 zwycięstwa, 8 remisów oraz 10 porażek. Bilans bramkowy to 18:31. Gra na wyjazdach w wykonaniu podopiecznych Ojrzyńskiego jest fatalna. W 10 spotkaniach zgromadzili tylko 3 punkty po 3 remisach. Ciekawostką jest fakt, że tylko w 1 z tych 10 spotkań nie stracili więcej niż 1 bramki. Smaczku rywalizacji dodaje fakt, że Leszek Ojrzyński jako trener Korony i obecnie Podbeskidzia nie wygrał 2 lata na wyjeździe. Jagiellonia w poprzednim sezonie pokonała drużynę z Bielska 2:1 i uważam, że drużyna z Podlasia wygra dzisiejsze spotkanie, ponieważ Jaga ma aspiracje aby dołączyć do pierwszej "8" a w takich meczach po prostu nie wypada gubić punktów

