Na zakończenie 10.kolejki Ekstraklasy zobaczymy spotkanie Jagiellonii Białystok z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Obie ekipy przystępują do tego spotkania w zdecydowanie różnych nastrojach, a faworytem tego starcia wydaje się być ekipa gospodarzy co również zauważają bukmacherzy wystawiając swoje kursy (2.35 na Jagiellonię i 3.20 na Podbeskidzie). Ja przychylam się do zdania bukmacherów i również faworyta w tym spotkaniu upatruje w gospodarzach. Dlaczego obie ekipy przystępują do tego meczu w dwóch odmiennych nastrojach? Zespół Leszka Ojrzyńskiego po bardzo dobrym starcie (byli nawet w pewnym momencie na podium) ostatnio jakby dostali zadyszki. Dwa ostatnie spotkania to dwie porażki - z Koroną w Kielcach 1-2, i u siebie z Górnikiem Zabrze 0-3. Jagiellonia natomiast odwrotnie, początek sezon w wykonaniu drużyny Michała Probierza był taki sobie, ostatnio jednak Jaga regularnie punktuje - zwycięstwa z Koroną w Kielcach 3-0, z Lechem u siebie 1-0 oraz remis w Łęcznej z Górnikiem 0-0. Patrząc więc przez pryzmat ostatnich spotkań to wydaje się, że faworytem tego spotkania są gospodarze i wydaje się, że warto zainwestować w zwycięstwo Jagi. Jeśli chodzi o mecze obu tych w Białymstoku to historia tych spotkań sięga 1.ligi, w sumie obie ekipy grały ze sobą 7 razy z czego 4 razy wygrywała ekipa gospodarzy, dwa razy obie ekipy dzieliły się punktami i tylko raz Podbeskidzie potrafiło wygrać w Białymstoku. Wydaje się więc, że również tzw. h2h obu ekip przemawia na stronę gospodarzy. Obaj szkoleniowcy przed tym spotkaniem nie mają większych zmartwień jeśli chodzi o sytuacje kadrową w swoich drużynach. Michał Probierz nie będzie mógł skorzystać z usług Daniego Quintany, a niepewny jest występ Krzysztofa Barana. Trener gości również nie może narzekać na sytuację w swojej ekipie, kontuzjowani są Bartlewski i Brytka, a niepewny występu jest Lenartowski. Podsumowując wydaje mi się, że minimalnym ale jednak faworytem tego starcia są gospodarze. Za drużyną Michała Probierza przemawia nie tylko forma z ostatnich spotkań ale również atut własnego boiska. Podbeskidzie wydaje się "złapało" jakiś mały kryzys i myślę, że dziś jeżeli ten kryzys będzie kontynuowany to Jaga powinna to wykorzystać i zdobyć komplet punktów.

