Dziś też gra moja drużyna Jagiellonia Białystok, która podejmuje w swojej twierdzy Podbeskidzie Bielsko-Biała. Jaga mogła świetnie zacząć sezon ligowy,bo prowadziła już w Bielsku 2:0, ale jednak przyszły tragiczne błędy w obronie i skończyło się 2:2. Dziś Jagiellonia nie posunęła się do przodu, a prędzej cofnęła. Na wyjeździe zdobyli pierwszy punkt z AÂKSem od właśnie remisu z Podbeskidziem, a zaczęli nawet tracić punkty u siebie. W słabej dyspozycji są Kupisz, Grzyb, Hermes. Brakuje lewego pomocnika. Nie chce już wspominać o fatalnej postawie obroncow. Szczegolnie Cionka. W ich grze nie widać ambicji, grają by tylko zaliczyć mecz, a nie żeby wygrać. Dziś mam nadzieje, że sie przełamią, ale będzie o to niezwykle trudno. Podbeskidzie poszło w góre. Wygrało z Legią, Wisłą i naprzykrzyło się Lechowi i AÅ¡ląskowi. Prowadzili długo z Polonią Warszawa ostatnio, ale jednak przegrali. Zdobyli tylko 2 punkty mniej niż Jaga, co jak na beniaminka jest dobrym wynikiem i na pewno będą dzisiaj starali się grać o 3 punkty. Jaga prawdopodobnie dziś z Rasiakiem w składzie, ale bez Frankowskiego. Mecz powinien tak wyglądać, że Podbeskidzie poczeka na kontry a Jaga będzie wrzucała piłki na Rasiaka, a ten pewnie wykorzysta jedną z sytuacji i to będzie na tyle gry Jagiellonii. Podbeskidzie odpowie bramką, bo dobrze grają w stałych fragmentach gry, a defensywa Jagi to jest w tym sezonie nieporozumienie, coś co nie istnieje. Według mnie wszystko zależy jak do spotkania podejdą goście. Jeśli defensywnie - to możemy zobaczyć nawet 0:0. Jeśli ofensywie, to nie daj Boże, ale Jaga przegra. Ja czuje tutaj remis z małym wskazaniem na gospodarzy. W koncu u siebie nie zwykli przegrywac.

