Jagiellonia wystąpi bez swojego najlepszego zawodnia, znowu (nie grał już z Legią). Dani Quintana dziś nie będzie czarował swoją grą i to jest duża strata. Jagiellonia po świetnym początku przegrała 2 ostatnie mecze po 0:3. Ich obrona nie funkcjonuje dobrze i to wie i powtarza sam trener M. Probierz. Dobrą wiadomością dla gospodarzy jest zakończenie budowy stadionu (20k), ale jeszcze dziś więcej jak 7 tys meczu nie obejrzy, bo odbiory potrwają z 2 miesiące. Jagiellonia gra bardzo źle w tym sezonie w defensywie, Śląsk na wyjazdach w tym sezonie traci dużo bramek (w dwóch meczach 6 bramek, co jest najgorszym wynikem w historii meczów Śląska w Ekstraklasie po pierwszych 2 wyjazdowych kolejkach), wiec myślę, że obie drużyny powinni coś strzelić, min po razie. Śląsk wprawdzie bez Marco Paixao, ale zespół już do tego przywykł, Śląsk ma wielu zawodników, którzy są w stanie strzelić min 1 gola jak Mila, Celeban, Pich, może wreszcie coś strzeli Flavio. Obie powinni na luzach strzelić tego 1 gola. Pich ma 4 gole i nikt na razie w Ekstraklasie nie strzelił ich więcej. Ślask wygrał ostatnio w Białymstoku aż 0:3, ale wtedy Jaga była w dużym dołku, teraz nie gra tak źle jak wskazują wyniki, no może poza obroną, która ostatnio jest bardzo słaba. Ślask jednak w tym sezonie rozczarowuje i myślę, ze obie strony może pogodzić i będzie musiał zadowolić remis. Śląsk dużo remisował w tamtym sezonie na wyjeździe. Jaga nie może sobie pozwolić na kolejną porażkę.

