W ostatnim niedzielnym spotkaniu 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia Białystok podejmie przed własną publicznością Wisłę Kraków. Podopieczni Probierza to ogromny plus jak na razie sezonu, zespół który musiał się pozbywać swoich najlepszych graczy aktualnie zajmuje trzecie miejsce i na tej pozycji bez względu na wynik dzisiejszego starcia pozostaną. Głównym celem było oczywiście uniknięcie gry w grupie spadkowej i to już jest raczej zagwarantowane – 9 punktów przewagi nad Pogonią to bardzo solidna zaliczka. Jagiellonia gra wiosną bardzo nierówno zresztą tak patrząc na cały dotychczasowy sezon to mają serię świetnych wyników po której przychodzi ta gorsza seria. Wiosną jeszcze bez remisu a rozpoczęli z bardzo wysokiego C pokonują w dwóch pierwszych spotkaniach Śląsk Wrocław oraz Legię Warszawa i to na wyjeździe. Największa broń zespołu to bardzo szybkie kontry których i w tym starciu na pewno nie zabraknie – szybkie skrzydła w postaci Dzalamidze , przebojowy Gajos oraz aktualny współlider klasyfikacji strzelców Piątkowski - to główne atuty. Co było największym problemem zespołu od paru sezonów oczywiście gra w destrukcji na pewno ten aspekt uległ znacznej poprawie ale nadal nie ma w tym kierunku stabilizacji, a już na pewno w starciu z Wisłą która lubi grać szybką kombinacyjną piłkę będą mieli dużo pracy. Wisła Kraków odrodzona po wodzą Moskala tak trzeba określić dwa pierwsze spotkania tego pana a więc remis z Legią w Warszawie 2:2 bardzo pechowy bo byli drużyną lepszą oraz wygrana w wielkich derbach Krakowa z Cracovią 2:1. Wróciła wreszcie skuteczność ale nie tylko wystarczy zobaczyć kilka akcji z obu spotkaniach i widać od razu co Wisła Moskala ma grać kilka akcji rozgrywali świetnie a już bramka na 1:0 z Cracovią to po prostu majstersztyk. Po prostu widać znowu w tym zespole radość z gry a z takimi zawodnikami jak Stilic, Garguła czy bardzo dobrze podłączającymi się bocznymi defensorami gra kombinacyjna i tym samym zdobywanie bramek nie jest trudną rzeczą. Wisła jednak nie ma odpowiedniej pewności w defensywie by tak na dobre włączyć się o walkę o mistrza za dużo w ważnych momentach jest tam nerwowości. Mi tak naprawdę wystarcza fakt że widziałem ostatnie starcia obu ekip oraz mam w pamięci trzy mecze rozegran tutaj między sobą w których bramek zdecydowanie nie brakowało.

