W drugim dzisiejszym spotkaniu Ekstraklasy zagrają ekipy które ostatnio są w kryzysie, dzisiejsze starcie będzie okazją do przełamania, remis ani Jagielloni ani Wisły nie będzie dziś interesował, tak więc już na wstępie mamy pierwszy z powodów by pograć tutaj na bramki. Jagiellonia bo bardzo dobrym początku gdzieś się ostatnio wypaliła, powróciła bardzo słaba postawa zespołu w defensywie w czterech ostatnich spotkaniach stracili aż 10 bramek przy tylko 3 strzelonych. Dwa, trzy podania i ostatnio Górnik rozmontowywał ich defensywę, która i tak tych błędów popełniała całe mnóstwo. Ofensywa też ma gdzieś swój zastój ale tutaj akurat to jest problem który można szybko rozwiązać bo z grą kombinacyjną ten zespół nie miał dłuższy problemów – potrzeba zapewne jednego dobrego meczu. Własna publiczność ma dzisiaj być właśnie motorem napędowym dla ofensywy. Wisła też w kryzysie w ofensywie zespół który do tej pory nie miał problemów ze strzelaniem bramek po 0:6 z Podbeskidziem zaciął się w następnych trzech spotkaniach nie trafił do siatki rywala a wcale nie była to najwyższa półka. Tutaj problemem nie jest tworzenie sytuacji ale ich wykańczanie. Wisła zresztą gra w tym roku falowo ma świetne mecze i te bardzo słabe to co zmieniło się ostatnio to to że nie były to spotkania w obfitujące w bramki, ale to co najważniejsze styl jest cały czas ten sam czyli ofensywny ustawienie z szybką kombinacyjną grą. Obaj trenerzy zapowiadają tutaj ofensywną grę bo tylko tak mogą liczyć na przełamanie bo raczej poziom gry w defensywie moim zdaniem nie uległ poprawie w obu przypadkach, priorytetem jest odzyskanie skuteczności bo to dawało im zazwyczaj punkty a nie czyste konta. Jagiellonia tylko w jednym meczu do tej pory nie strzeliła bramki u siebie, Wisła tylko w jednym nie straciła. Jeśli do tego wszystkiego dodamy do tego pięć ostatnich spotkań w Białymstoku: 2:4, 2:2, 5:2, 2:2 oraz 2:1 to bramki wydają się dobrym rozwiązaniem także dzisiaj.

