Wydaje się to nieprawdopodobne, ale fakt jest faktem, że kurs na Wisłę w meczu z drużyną z dolnej części tabeli przewyzsza 3.0. Co więcej jest to odzwierciedlenie formy jaką prezentują Wiślacy. Przyjście Probierza nic nie pomogło, a kto, może nawet zaszkodziło. Wisła gra po prostu tragicznie słabo. Ostatnia szansa uratowania tego sezonu dla Krakowian to Puchar Polski, a zadanie jest trudne bo już 11 kwietnia gra u siebie z Ruchem po porażce wyjazdowej w Chorzowie 1-3. Dlatego uważam, że mecz w Białymstoku wiślacy nieco odpuszczą y oszczędzać siły na rewanż z Ruchem. Natomiast Jaga jeśli by przegrała to znów będzie niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Wisła wg mnie zagra tak by nie stracić wielu sił przed meczem z Ruchem, nie mówię, że przegra celowo, ale według mnie zagra tak by nie stracić zbyt wielu sił czy kontuzji - więc raczej nie podejmie twardej walki. Patrząc na statystyki - Jaga u siebie w 12 meczach zdobyła 23 punkty, Wisła na wyjazdach w tez w 12 meczach 17 punktów. Więc tu też zdecydowane "za" na wygraną Jagielloni. Jaga ostatnio u siebie dwa razy pewnie wygrała - z Widzewem i Lechem, a Wisła na wyjazdach remis w Bełchatowie i dwie porażki (liga i PP) z Ruchem. Jaga potrzebuje wygranej i na pewno będzie walczyła na 200%. Powinno to przynieść oczekiwany skutek, 3 punkty zostaną w moim przekonaniu w Białymstoku.

