Mecz otwierający piłkarską sobotę w 22ej kolejce ekstraklasy. Jagiellonia zimą dokonała sporych roszad kadrowych jej forma na początku roku była wielką niewiadomą. Wszystkie wątpliwości zostały jednak rozwiane w meczu z Miedzią, z którą białostocczanie wygrali pewnie 0:3 i to na terenie rywala, chociaż uczciwie trzeba dodać, że gospodarze przez blisko pół godziny grali w 10ciu po czerwonej kartce (ale do tego czasu było już 0:2). Dzięki tej wygranej Jaga umocniła się na 3ciej pozycji w tabeli i widać, że będzie walczyć o czołowe lokaty na koniec sezonu. Wisła też dokonała zimą zmian kadrowych (chociaż nie tak dużych jak Jaga) i na razie nie wygląda to najlepiej. Na inauguracje roku przegrała u siebie 0:1 z Legią co jak najbardziej można zrozumieć, ale w samym meczu wyglądali bardzo słabo, byli kompletnie niegroźni i tylko dzięki nieskuteczności stołecznych przegrali tak nisko. Tak więc kryzys Wisły z końca roku trwa (ostatnia wygrana w listopadzie, a od tego czasu remis i 6 porażek), poprawy nie widać, a zespół spadł już na przedostatnią pozycję w lidze. Jaga jest tu wyraźnym faworytem.

