Kolejny weekend z Polską Ekstraklasą wystartujemy od grupy spadkowej, w Białymstoku podopieczni Michała Probierza będą podejmować Zagłębie Lubin. Gospodarze są w tej grypie liderem mając nad dzisiejszym rywalem którym zajmuje miejsce w strefie spadkowej siedem punktów a to oznacza jedno na pięć kolejek przed końcem rozgrywek jeśli dziś wygrają to z Ekstraklasy nie mają prawa spaść i z takim nastawieniem dziś wyjdą. Główną przyczyną nie zakwalifikowania się do strefy mistrzowskiej nie ma co ukrywać była gra defensywna całego zespołu i to jest mankament z którym kolejni trenerzy jak do tej pory się nie uporali. Probierz w swoim pierwszym meczu ligowym po powrocie wygrał co prawda 4:3 z Piastem ale ilość błędów w defensywie była porażająca. Zwycięstwa nie udało się powtórzyć już w Bielsku gdzie przegrali 2:1 z Podbeskidziem i znowu wiele przy straconych bramkach trzeba zarzucić grze defensywnej. Na całe szczęście nie najgorzej jest w ofensywie a jeśli weźmiemy pod uwagę zespoły z grupy spadkowej to w tej klasyfikacji nie maja sobie równych nikt nie przekroczył liczby 40 – tu zdobytych bramek a oni na swym koncie mają już 51, na ale 48 straconych jest już trzecim najgorszym wynikiem w całej lidze. Największe zagrożenie niesie Hiszpan Dani Quintana który nie dość że jest najskuteczniejszym graczem zespołu z 13 trafieniami na koncie to do tego kreuje całą grą drugiej linii. Jagiellonia u siebie zawsze ustawiona ofensywnie co zaowocowało serią siedmiu spotkań ligowych bez porażki. W zespole miedzowych zaczyna się dziać bardzo źle, nastroje miało poprawić wygranie Pucharu Polski ale musieli obyć się smakiem i uznać wyższość beniaminki z Bydgoszczy w rzutach karnych. Jednak ważniejszą sprawą jest utrzymanie zespołu w elicie a z tym jak na razie są mega problemy. Porażka ze Śląskiem oraz bezbramkowy remis u siebie z Koroną nie napawają optymizmem. W tej chwili co prawda do bezpiecznej pozycji tracą tylko dwa punkty ale wszystko z każdym meczem może się diametralnie zmienić a remis nawet w tym spotkaniu może oznaczać spadek na ostatnie miejsc. Po prostu trzeba coś wreszcie wygrać aby tak się stało Lenczyk musi postawić na bardziej ofensywną taktykę bo granie zachowawczo zemściło się chociażby w starciu z Śląskiem gdzie bramkę stracili w końcówce spotkania. Mają problem ze zdobywaniem bramek ale nie mają problemu z zawodnikami którzy potrafią to robić – jest Piech, Abwo, Janoszka, Papadopulos, Przybecki szczególnie takie zestawienie idealnie nadaje się do gry z kontry a pewnie tak dziś zagrają. Tak naprawdę ten mecz jest z gatunku Jagiellonia może a Zagłębie musi. Ja tutaj widzę bramki gospodarze z konstruowaniem akcji ofensywnych nie mają żadnych problemów, goście po czterech spotkaniach bez strzelonej bramki w takiej sytuacji w tabeli jakiej się znajdują muszą się przełamać a grają jedną z najgorszych defensyw w lidze.

